Konferencja-Bydgoszcz, 23.10.2010

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

22 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> DIETA W ŁUSZCZYCY, jakich pokarmow unikac
Gandalf
post 8.08.2004, 23:27
Post #1





Grupa: Forumowicz
Postów: 4382
Dołączył: 15.06.2006
Użytkownik nr: 7609



Ze zdziwieniem przeczytalem tutaj uwagi niektorych z Was (oraz lekarzy)ze dieta nie ma wplywu na przebieg luszczycy.
Mam wiec do wszystkich pytanie;Jakie pokarmy powoduja u Was zaostrzenie sie objawow choroby?
Pozdrawiam
Gandalf
Załączone pliki
Załączony plik  columbo.jpg ( 0bajtów ) Suma pobrań: 224
 


--------------------
We can't solve problems by using the same kind of thinking we used when we created them.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
mirush
post 9.08.2004, 0:13
Post #2





Grupa: Forumowicz
Postów: 7887
Dołączył: 20.07.2004
Skąd: Warszawa (mazowieckie)
Użytkownik nr: 22684



Witam serdecznie.

Jest to kolejna bajka, do kolekcji ktorej mozna zaliczyc slynna opowiesc o tym jak to kawa nie podnosi cisnienia krwi. Osobiscie uwielbiam kawe, jej smak, zapach. Ale niestety, nawt niewielka ilosc powoduje duzy skok cisnienia krwi.

Luszczyce z kolei podrazniaja mi glownie: alkohol, ostre potrawy, slodycze.
(jak cos chcecie zalatwic, te ze slodyczami zapraszam) biggrin.gif

Korzystnie natomiast wpywaja potrawy lekkostrawne - niestety brakuje mi wytrwalosci.

Ze slyszenia jak i informacji na lamach naszego forum wyciagam wniosek, iz nie jest to sztywna regula. Innych podrazniaja badz tez nie, inne skladniki pozywienia.

To samo dotyczy wspomnianej przeze mnie kawy.

Tak wiec dieta (dla kazdego inna) ma wplyw na przebieg naszych dolegliwosci.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malgosia B.
post 9.08.2004, 0:20
Post #3





Grupa: Forumowicz
Postów: 871
Dołączył: 18.06.2004
Skąd: Trójmiasto
Użytkownik nr: 1453



Mirusz,
ładnie to ująłeś, "dieta dla każdego inna".


--------------------
"Medicus curat, natura sanat."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gandalf
post 9.08.2004, 2:30
Post #4





Grupa: Forumowicz
Postów: 4382
Dołączył: 15.06.2006
Użytkownik nr: 7609



QUOTE (Anna B. @ w poniedziałek, 9 sierpnia 2004, 00:20 )
Mirusz,
ładnie to ująłeś, "dieta dla każdego inna".

ohmy.gif Co wcale nie oznacza (cytuje za lekarzami i tutejszymi niektorymi forumowiczami);...'mozna jesc wszystko..'
Sa pokarmy na ktore jestesmy (w danej chwili) uczuleni , lub tez mamy ich nietolerancje,ktorych jedzenie zaostrza objawy luszczycy.Problem w tym zeby to zauwazyc, zwrocic na to uwage przy codziennym komponowaniu diety!!!
Z przykroscia przyznam ze Twoje wypowiedzi temu nie sprzyjaja.
Pozdrawiam
Gandalf


--------------------
We can't solve problems by using the same kind of thinking we used when we created them.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
mirush
post 9.08.2004, 8:48
Post #5





Grupa: Forumowicz
Postów: 7887
Dołączył: 20.07.2004
Skąd: Warszawa (mazowieckie)
Użytkownik nr: 22684



Witam Gandalfie!
Masz racje, nie przygladam sie zbytnio skutkom swego menu. Moze jest to wynikiem mojego wiekszego zaangazowania sie w inne sprawy. Mysle, ze rowniez ma wplyw (podswiadomy) to co np. czytam o naszych Forumowiczkach (czapki z glow i to do samej ziemi) - ja po prostu chyba "nie wiem" co to takiego luszczyca.
Lapie sie czasami na - tak jak teraz mi to przypadkowo wykazales - braku rownowagi. Nie jest to zaleta ale wada. Jak sie mocno angazuje w jedna dziedzine, inne sa nieco odsuwane na bok.
Moze to forum mi pomoze - po woli (oby) - pomyslec o swojej (naszej) dolegliwosci.
Moze w koncu dotrze do mojej swiadomosci koniecznosc przylozenia sie do dbania o te dziedzine. Mamy przeciez tylko jedno zdrowie.
Pozdrawiam serdecznie
Mirek B.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malgosia B.
post 9.08.2004, 8:49
Post #6





Grupa: Forumowicz
Postów: 871
Dołączył: 18.06.2004
Skąd: Trójmiasto
Użytkownik nr: 1453



Hej Gandalf,
jasne, że wiem, czego nie toleruje mój organizm. Jak już gdzieś pisałeś, potrafi się on tez upominać, gdy czegoś potrzebuje. Poza tym znam najbardziej ogólne zasady żywienia i myślę, że to wystarczy.
biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif


--------------------
"Medicus curat, natura sanat."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mirush
post 9.08.2004, 10:41
Post #7





Grupa: Forumowicz
Postów: 7887
Dołączył: 20.07.2004
Skąd: Warszawa (mazowieckie)
Użytkownik nr: 22684



Aniu B !!!
"jasne, że wiem, czego nie toleruje mój organizm"
Chcialem zapytac Ciebie, czy tolerancje Twojego organizmu nie ulegaja zmianom?
Osobiscie zdarza mi sie zuwazac odstepstwa od moich osobistych "regul" organizmu. Nie jest to czeste, ale ... .
Prawie zawsze po wypiciu nawe jednego piwa przez kilka dni zauwazam powiekszajace sie wykwity.
Ale pewnego razu zaobserwowalem - i to po czyms mocniejszym - b. szybka remisje.
"Sa pokarmy na ktore jestesmy (w danej chwili) uczuleni"
Czy Grandalf w tym nie ma racji?
Uwazam te wypowiedz za bardzo trafna. Jestem chyba pewien, ze to co powiedziel Grandalf odnosi sie do wszystkich artykulow zywnosciowych a to ze na niektore z nich reagujemy prawie zawsze bardzo podobnie, to ... juz inna "para kaloszy".
Mysle, ze ogolne swoje zasady zywieniowe kazdy z nas doskonale zna.
Z drugiej stronu, taka zasada nie zawsze musi byc sztywna regula.
Pozdrawiam cieplutko. unsure.gif

Mirek B.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mirush
post 9.08.2004, 10:42
Post #8





Grupa: Forumowicz
Postów: 7887
Dołączył: 20.07.2004
Skąd: Warszawa (mazowieckie)
Użytkownik nr: 22684



Aniu B !!!
"jasne, że wiem, czego nie toleruje mój organizm"
Chcialem zapytac Ciebie, czy tolerancje Twojego organizmu nie ulegaja zmianom?
Osobiscie zdarza mi sie zuwazac odstepstwa od moich osobistych "regul" organizmu. Nie jest to czeste, ale ... .
Prawie zawsze po wypiciu nawe jednego piwa przez kilka dni zauwazam powiekszajace sie wykwity.
Ale pewnego razu zaobserwowalem - i to po czyms mocniejszym - b. szybka remisje.
"Sa pokarmy na ktore jestesmy (w danej chwili) uczuleni"
Czy Grandalf w tym nie ma racji?
Uwazam te wypowiedz za bardzo trafna. Jestem chyba pewien, ze to co powiedziel Grandalf odnosi sie do wszystkich artykulow zywnosciowych a to ze na niektore z nich reagujemy prawie zawsze bardzo podobnie, to ... juz inna "para kaloszy".
Mysle, ze ogolne swoje zasady zywieniowe kazdy z nas doskonale zna.
Z drugiej stronu, taka zasada nie zawsze musi byc sztywna regula.
Pozdrawiam cieplutko. unsure.gif

Mirek B.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mirush
post 9.08.2004, 10:49
Post #9





Grupa: Forumowicz
Postów: 7887
Dołączył: 20.07.2004
Skąd: Warszawa (mazowieckie)
Użytkownik nr: 22684



Przepraszam w imieniu "systemu", ale nie wiem jak to sie stalo ze mamy powtorke mojego postu. wink.gif


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malgosia B.
post 11.08.2004, 9:20
Post #10





Grupa: Forumowicz
Postów: 871
Dołączył: 18.06.2004
Skąd: Trójmiasto
Użytkownik nr: 1453



Mirush,
szczerze mówiąc, nie obserwuję się aż tak wnikliwie jak inni forumowicze i nie zamierzam tego robić. Znam ogólne zasady żywienia i staram się je stosować.
I wiesz co, pomimo stresów, które ostatnio niestety mnie nie oszczędzają, łuszczyca powoli...opuszcza mnie. Zapewne nie na zawsze, ale nie tylko od diety to zależy...niestety. sad.gif
Czynnikiem, który najbardziej zaostrza mój stan skóry, nie jest odżywianie.
Zdrówka i kłopocików tylko ze skórą biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif


--------------------
"Medicus curat, natura sanat."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mirush
post 11.08.2004, 9:55
Post #11





Grupa: Forumowicz
Postów: 7887
Dołączył: 20.07.2004
Skąd: Warszawa (mazowieckie)
Użytkownik nr: 22684



Aniu B !
W tym temacie mamy mowic chyba tylko o diecie.
Dlatego nie poruszalem tematu stanow emocjonalnych, ktore niewatpliwie bywaja silnym zrodlem wykwitow skornych.
Osobiscie tez az tak mocno nie przygladam sie swojej diecie, ale moze dla tego, ze nie mam az tak bardzo zaawansowanej luszczycy.
Z reszta chlop sie specjalnie ze soba chyba nic cacka (mysle o sobie).
Uwazam, po zapoznaniu sie z wieloma argumentami (w tym temacie chociazby), ze warto jednak o tym myslec i zapobiegac niz pozniej zaleczac.
Ciesze sie ze nie masz duzych klopotow za skora.
Jak zauwazaja forumowicze nie ma sztywnych regul, ktore sa uniwersalne.
Dziekuje za pozdrowienia.
Jezeli moglbym Ci w czyms pomoc to czekam na PW.
Glowa do gory !
Mirek B.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malgosia B.
post 11.08.2004, 10:43
Post #12





Grupa: Forumowicz
Postów: 871
Dołączył: 18.06.2004
Skąd: Trójmiasto
Użytkownik nr: 1453



Małe sprostowanie - nigdy nie mówiłam, że nie mam problemów ze skóra.
Pozdrowienia smile.gif


--------------------
"Medicus curat, natura sanat."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mirush
post 11.08.2004, 10:51
Post #13





Grupa: Forumowicz
Postów: 7887
Dołączył: 20.07.2004
Skąd: Warszawa (mazowieckie)
Użytkownik nr: 22684



Aniu B. !!!
Mialem na mysli oczywiscie luszczyce.
Przepraszam Cie za nieprecyzyjne sformulowanie ?

Mirek B. rolleyes.gif


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Malgosia B.
post 11.08.2004, 11:00
Post #14





Grupa: Forumowicz
Postów: 871
Dołączył: 18.06.2004
Skąd: Trójmiasto
Użytkownik nr: 1453



Ja równiez.
user posted image


--------------------
"Medicus curat, natura sanat."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mirush
post 11.08.2004, 11:15
Post #15





Grupa: Forumowicz
Postów: 7887
Dołączył: 20.07.2004
Skąd: Warszawa (mazowieckie)
Użytkownik nr: 22684



Oj, cos mi sie to ostatnio coraz czesciej przytrafia !
Chyba zbyt duzo czasu poswiecam na przesiadywanie przed ekranem i ..... oto skutki.
Tutaj tez prosze o wybaczenie za swoje bledy. cool.gif

Wybaczycie ?

Pozdrawiam. Mirek B.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
- basiab55 -
post 11.08.2004, 23:36
Post #16





Gość






Mam prośbę - znajoma dała taki namiar : p. Bujda w Zabrzu przy ul. Reymonta - może ktoś cos wie bliższego o działalności w/w Pana - będe wdzieczna
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mim
post 14.08.2004, 19:00
Post #17





Grupa: Banita
Postów: 213
Dołączył: 1.06.2004
Skąd: moj świat? moje zycie? cokolwiek to znaczy
Użytkownik nr: 1361



witam,
chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczacymi diety... ( sposobu odżywiania się) i jej wpływu na objawy zewnetrzne( skórne) łuszczycy.
Od kilku lat staram się odzywiac, w moim przekonaniu, zdrowo. Nie jestem wegetarianką,i choc nie należe do "zielonych brygad", to jestem zdecydowanie proeko...Nie palę papierosow (kilka wypaliłam bedac nastolatką), nie piję kawy naturalnej( wypiłam kilka filizanek w trakcie sesji), nie brałam i nie biorę narkotyków, lubię białe i (wolę)czerwone wino... okazjonalnie wypijam kilka łyków. Od prawie 8 lat unikam jedzenia mięsa, czasem w okresie świąt , wakacji zjadam, raczej degustuję smile.gif... jagniecine, dziczyznę. Lubie ryby i tych jem sporo, wybierając morskie, chude gatunki. Nie piję mleka, nie jem białych serów, białego cukru. Unikam konserwantów , polepszaczy itp. Regularnie poddaje sie podstawowym badaniom diagnostycznym. W pojeciu medycyny konwencjonalnej - jestem zdrowa.Przez większośc mojego zycia mieszkałam poza miastem.
Od 2lat mam objawy łuszczycy... od ponad roku nie konsultuje przebiegu i leczenia mojej choroby z lekarzem, żadnej specjalizacji.
To tyle pokrótce, tytułem wstępu...

01.06.04r trafiłam na forum. Juz wtedy poszukiwalam rozwiazan modyfikujących moją dietę. Wiedziałam, ze powinnam coś zmienic w moim żywieniu.
Przeanalizowałam i postanowiłam sposród mojego menu....wyeliminowac produkty potencjalnie alergogenne(choć nie jestem alergikiem, stwierdzono po badaniach laboratoryjnych) a także dostosować moja dietę do grupy krwi.... tu byłam troche sceptycznie nastawiona....ale poniewaz do tej pory tego nie stosowalam.... zdecydowałam podjać sie i tej próby smile.gif
Od 15 lipca ułozyłam listę produktów, ktore mogę wykorzystywać w menu, oczywiście zachowując dotychczasowe nawyki przygotowywania posiłków.
Sprzyjająca okolicznością był fakt, ze moja rodzina wyjechała na wakacje, byłam sama i mogłam sobie pozwolić na eksperymenty.... miałam mnóstwo czasu tylko dla siebie smile.gif
Moja dieta, ktora stosuje od połowy lipca wygląda nastepująco...
Zasady
*ok. 80% produkt. zasadotwórczych + ok. 20% kwasotwórcz.
*nie łacze produktow w potrawie, jesli połaczone to najpierw bialko( odczekac ok. 1godz.) a później skrobię, nie łaczę weglowodanów z białkami.... uogólniając stosuję monodiete....
*owoce jem jako oddzielny posilek ( szczególnie arbuz, melon), do godz. max 15.00
*staram sie nie jadać po 18.00
* jem 4 posiłki w ciągu dnia
*raczej surowe jak gotowane
*gotowanie na parze, pieczenie w pergaminie
*uzupełniam dietę... ecomer,chlorella,oeparol,bio-selen+cynk, minerały koloidalne...w zalecanych dziennych dawkach

[I]Produkty, z których przygotowuję posiłki[/I]
ryby - dorsz, fladra, sola, makrela, sardynka, łosos(dziki)
nabiał - jaja(same żóltka) kurze i jajka przepiórcze, twardy ser owczy
tłuszcze - oliwa z oliwek, olej lniany


( sorry, cdn...smile.gif )






--------------------
Pokłady ludzkiej mądrości i głupoty są nieograniczone.
I to jest jeden z uroków bożego stworzenia. Pan Bóg ma z tego tytułu dużo radości :-)))
---------------------------
zasłyszane
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mim
post 14.08.2004, 22:51
Post #18





Grupa: Banita
Postów: 213
Dołączył: 1.06.2004
Skąd: moj świat? moje zycie? cokolwiek to znaczy
Użytkownik nr: 1361



QUOTE (mim @ w sobotę, 14 sierpnia 2004, 19:00 )
witam,
chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczacymi diety... ( sposobu odżywiania się) i jej wpływu na objawy zewnetrzne( skórne) łuszczycy.
Od kilku lat staram się odzywiac, w moim przekonaniu, zdrowo. Nie jestem wegetarianką,i choc nie należe do "zielonych brygad", to jestem zdecydowanie proeko...Nie palę papierosow (kilka wypaliłam bedac nastolatką), nie piję kawy naturalnej( wypiłam kilka filizanek w trakcie sesji), nie brałam i nie biorę narkotyków, lubię białe i (wolę)czerwone wino... okazjonalnie wypijam kilka łyków. Od prawie 8 lat unikam jedzenia mięsa, czasem w okresie świąt , wakacji zjadam, raczej degustuję smile.gif... jagniecine, dziczyznę. Lubie ryby i tych jem sporo, wybierając morskie, chude gatunki. Nie piję mleka, nie jem białych serów, białego cukru. Unikam konserwantów , polepszaczy itp. Regularnie poddaje sie podstawowym badaniom diagnostycznym. W pojeciu medycyny konwencjonalnej - jestem zdrowa.Przez większośc mojego zycia mieszkałam poza miastem.
Od 2lat mam objawy łuszczycy... od ponad roku nie konsultuje przebiegu i leczenia mojej choroby z lekarzem, żadnej specjalizacji.
To tyle pokrótce, tytułem wstępu...

01.06.04r trafiłam na forum. Juz wtedy poszukiwalam rozwiazan modyfikujących moją dietę. Wiedziałam, ze powinnam coś zmienic w moim żywieniu.
Przeanalizowałam i postanowiłam sposród mojego menu....wyeliminowac produkty potencjalnie alergogenne(choć nie jestem alergikiem, stwierdzono po badaniach laboratoryjnych) a także dostosować moja dietę do grupy krwi.... tu byłam troche sceptycznie nastawiona....ale poniewaz do tej pory tego nie stosowalam.... zdecydowałam podjać sie i tej próby smile.gif
Od 15 lipca ułozyłam listę produktów, ktore mogę wykorzystywać w menu, oczywiście zachowując dotychczasowe nawyki przygotowywania posiłków.
Sprzyjająca okolicznością był fakt, ze moja rodzina wyjechała na wakacje, byłam sama i mogłam sobie pozwolić na eksperymenty.... miałam mnóstwo czasu tylko dla siebie smile.gif
Moja dieta, ktora stosuje od połowy lipca wygląda nastepująco...
Zasady
*ok. 80% produkt. zasadotwórczych + ok. 20% kwasotwórcz.
*nie łacze produktow w potrawie, jesli połaczone to najpierw bialko( odczekac ok. 1godz.) a później skrobię, nie łaczę weglowodanów z białkami.... uogólniając stosuję monodiete....
*owoce jem jako oddzielny posilek ( szczególnie arbuz, melon), do godz. max 15.00
*staram sie nie jadać po 18.00
* jem 4 posiłki w ciągu dnia
*raczej surowe jak gotowane
*gotowanie na parze, pieczenie w pergaminie
*uzupełniam dietę... ecomer,chlorella,oeparol,bio-selen+cynk, minerały koloidalne...w zalecanych dziennych dawkach

[I]Produkty, z których przygotowuję posiłki[/I]
ryby - dorsz, fladra, sola, makrela, sardynka, łosos(dziki)
nabiał - jaja(same żóltka) kurze i jajka przepiórcze, twardy ser owczy
tłuszcze - oliwa z oliwek, olej lniany


( sorry, cdn...smile.gif )

cd. ...

zboża - orkisz, proso+kasza jaglana i płatki, ryz brazowy+otręby ryzowe i mąka ryzowa, mąka owsiana a także fasola czerwona(nasiona)

warzywa - głownie zielone : brokuły, botwina, kapusta(wszystkie gatunki) por, ogórek zielony,cukinia,patison,zielona fasola szparagowa; również kalafior,papryka(wszystkie kolory), pasternak,biała i czarna rzodkiew, pietruszka, seler, marchew, fenkuł,natki : koperek, szczypiorek, pietruszka, słodkie ziemniaki i grzyby shitake

glony, wodorosty - nori, kombu, wakame, morszczyn, porost islandzki(wszystkie mozna kupić w Polsce...raczej suszone)

owoce - ( wybieram te , ktore rosna w Polsce) - śliwki(wszystkie gatunk), żurawina, czarne winogrona a także cytryny(sok do zakwaszania) i citrosept( wyciag z pestek grejfruta) nie piłam w ciągu ostatnich 6 tyg.

przprawy - curry, chrzan, imbir, zioła - tymianek, oregano, natki - pietruszki, kopru, cebuli, czosnek ( małe ilości)

nasiona - kilka szt. migdałow, orzechów włoskich i brazylijskich w tygodniu

napoje - cieple :herbata zielona, herbatki owocowe (liście malin, miety, szałwi, owoce dzikiej róży, żurawiny i zimne : soki ze świezo wyciśniętych warzyw, woda niegazowana

Mija własnie miesiac ... przyznam się , ze jestem zaskoczona zmianami na skórze... wykwity luszczycowe zanikaja w zadziwiającym tępie.

Oprócz diety ktora przedstawiłam zaordynowałam sobie oczyszczanie jelita grubego ( 2X) 3 raz powtórze niebawem - metoda grawitacyjną wg B. Jensena, program odrobaczania i oczyszczenia watroby metodą H. Clark ... nerki postanowilam oczyscić podczas wyjazdu wakacyjnego... smile.gif
Poddałam się w ciągu tego miesiąca serii (2X10) zbiegow akupresury stóp i skróconym masazem shiatsu...tylko odc kregosłupa + obręcze barkowe + głowa, po serii 1 raz pełny masaz shiatsu ; rozpoczynam 3 serię... smile.gif
Odbyłam 4 seanse bioterapeutyczne. Robiłam kąpiele solankowe, do smarowania ciała używalam wyłacznie naturalnych składników, z których sama przygotowywałam mazidła...
Kazdą wolną chwilę, przy sprzyjającej pogodzie spedzałam w tęzni kontemplujac ( ćwicząc jogę palców, oddechy) ...a wieczorem, przed snem... afirmacje

Nie wiem co było decydujacym czynnikiem, który spowodował zanikanie zmian skórnych powstałych w wyniku łuszczycy... jestem jednak przekonana,że jednym z nich była w/w dieta.
Nie miałam problemu( najmniejszego) z podporządkowaniem się jej wymogom....podobnie odżywiam sie od kilku lat. Potrzebowałam jednak nieznacznych zmian... w moim odczuciu wybrałam własciwe metody.
... a z produktów, ktore wymieniłam można przygotować wspaniałe dania : smaczne, zdrowe i kolorowe...

To był pracowity miesiąc!

pozdrawiam wszystkich łusczyco_mi_podobnych bywalców forum
mim

ps. załaczam sałatkę smile.gif)) na zdrowie



Załączone pliki
Załączony plik  miska_surowka.gif ( 0bajtów ) Suma pobrań: 14
 


--------------------
Pokłady ludzkiej mądrości i głupoty są nieograniczone.
I to jest jeden z uroków bożego stworzenia. Pan Bóg ma z tego tytułu dużo radości :-)))
---------------------------
zasłyszane
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mim
post 14.08.2004, 23:23
Post #19





Grupa: Banita
Postów: 213
Dołączył: 1.06.2004
Skąd: moj świat? moje zycie? cokolwiek to znaczy
Użytkownik nr: 1361



QUOTE (Gandalf @ w niedzielę, 8 sierpnia 2004, 23:27 )
Ze zdziwieniem przeczytalem tutaj uwagi  niektorych z Was  (oraz lekarzy)ze dieta  nie ma wplywu na przebieg luszczycy.
Mam wiec do wszystkich pytanie;Jakie pokarmy powoduja u Was zaostrzenie sie objawow choroby?


Witaj Gandalf,
Nie odpowiadam co prawda na postawione przez Ciebie pytanie... ale to własnie pod Twoim postem postanowiłam podzielic sie informacjami dotyczacymi mojej diety. Zamierzam utrzymac ją przez dłuzszy czas, az do całkowitego zaniku zmian skórnych spowodowanych łuszczycą. Byłes pierwszym( choć nie jedynym) formuowiczem, którego posty zwróciły moją uwagę. Nie tylko w kwestii diety.
Dziękuje
mim




--------------------
Pokłady ludzkiej mądrości i głupoty są nieograniczone.
I to jest jeden z uroków bożego stworzenia. Pan Bóg ma z tego tytułu dużo radości :-)))
---------------------------
zasłyszane
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gandalf
post 15.08.2004, 14:03
Post #20





Grupa: Forumowicz
Postów: 4382
Dołączył: 15.06.2006
Użytkownik nr: 7609



biggrin.gif Gratuluje!
Z rybami i glonami trzeba uwazac ze wzgledu na zanieczyszczenie metalami ciezkimi i pasozytami.
Nie wiem jak w Polsce ale tutaj sprzedaja takze takie hodowane na" farmach".Przy lewatywach koniecznie trzeba dostarczyc organizmowi 'dobrych bakterii(lakcid ,jogurt itp) oraz pic soki z marchwi,Gerson zalecal nawet 1 litr (dostarczaja potas).
Hmmmm...w zasadzie odzywianie to tylko 10% naszej drogi do zdrowia.Reszta?To takze prawidlowe oddychanie (warto tym sie zainteresowac) ,cwiczenia energetyczne (np Qi gong),oraz....Wykazalas ogromna niezlomna sile w dazeniu do wyzdrowienia.
rolleyes.gif Jak mowia Aniolki ;'Kto sie stara temu pomozemy'.
Jeszcze raz gratuluje.
Powodzenia
Gandalf


--------------------
We can't solve problems by using the same kind of thinking we used when we created them.


Go to the top of the page
 
+Quote Post

22 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 



Widok Lo-Fi Aktualny czas: 31.07.14 - 0:14