Konferencja-Bydgoszcz, 23.10.2010

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Leczenie Orzechem Włoskim, metoda okładów z orzecha włoskiego
Krzysztof_op
post 29.07.2006, 16:32
Post #1





Grupa: Forumowicz
Postów: 3
Dołączył: 29.06.2006
Użytkownik nr: 7666



[FONT=Arial]Witam wszystkich serdecznie wink.gif Słyszałem że dośc skuteczna metodą jest leczenie objawów łuszczycy wywarem z lisci orzecha włoskiego. Po prostu nalezy zebrac zielone liście wymienionego dzewka, drobniutko je posiekać tak jak koperek smile.gif. nastepnie zalewamy owe liście poszatkowane wrzatkiem. Tak sporządzonym wywarem obmywamy co jakis czas chore miejsca. nie wiem czy mozna tezz taki napar spozywac ? ale chyba tak czy może ktos słyszał o tej metodzie zarówno o przemywaniu jak i o ewentualnym pićiu takiego naparu. Zamierzam spróbować !!!! ale pragne najpierw zasiegnąć opinii na forum.
POZDRAWIAM Krzyś wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
gojaxx
post 29.07.2006, 17:16
Post #2





Grupa: Forumowicz
Postów: 1984
Dołączył: 19.09.2004
Skąd: Jarocin
Użytkownik nr: 2053



Wiem,że takie wywary(moczenie w nich) są świetne w przypadku tak zwanego zastrzału (np.drzazga pod paznokciem).Niegdy nie słyszałam o pozytywnych skutkach przy leczeniu łuszczycy.Nie odważyłabym sie także pić tego wywaru
Pozdrawiam M.


--------------------
"Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów"
Isaac Newton
„Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami.”
Jonathan Davis
Go to the top of the page
 
+Quote Post
elak.
post 29.07.2006, 17:33
Post #3


Moderator


Grupa: Moderator
Postów: 4701
Dołączył: 15.05.2005
Skąd: Bydgoszcz
Użytkownik nr: 4376



Witaj Krzysiu na forum. smile.gif
Stosuję właśnie taki wywar z liścia aby pomóc skórce. Ale teraz to robię to dorażnie. Przemywam albo robię 1/2 godzinny okład. Likwiduję wtedy łuski i mam parę dni spokoju. Chyba działa też dezynfekująco, likwidując stan zapalny. smile.gif Na pewno pomaga, ale czy można wyleczyć tym do końca, nie wiem.
Kiedyś probowałam regularnie przemywać chyba przez tydzień, ale nie widziałam wymarzonych efektów i przestałam. Nie piłam wywaru, więc nie wiem czy jest pomocny. Robię nalewkę z łupin orzecha, ale to służy nam jako lekarstwo na żołądek. tongue.gif smile.gif
Było już trochę o orzechu na forum, zerknij sobie przez "szukaj" wpisując "orzecha".
Ale jak masz pomysł to próbuj, jest dość łatwy i wygląda na nieszkodliwy, a o wynikach pisz nam. Może coś w tym jest unsure.gif
Pozdrawiam Cie serdecznie Ela biggrin.gif


--------------------



"Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi"


Go to the top of the page
 
+Quote Post
asmen
post 29.07.2006, 17:57
Post #4





Grupa: Forumowicz
Postów: 630
Dołączył: 16.04.2006
Skąd: Janikowo k/Inowrocławia
Użytkownik nr: 7362



Ja też ładnych parę lat temu, kąpałem się w liściach i zielonych łupinkach po orzechach,- oczywiście tak jak u Eli, łuska dość ładnie odmoczyła się, i skóra nie pękała i nie piekła ( byłem wówczas cały wysypany), a po kąpielach, wyglądałem jak (chińczyk) dry.gif , ale co do wyleczenia, to u mnie nie zaskutkowało.
Ale było pomocne do zastosowania później maści, która dopiero wówczas po tych kąpielach bardzo ładnie zadziałała.
Polecił mi tą kurację ś.p. ksiądz zielarz, i jeszcze przy tym stosowałem okłady w miejscu na trzustce z rozdrobnionej huby drzewa dębu (zaparzonej we woreczku).
Uważał on że przyczyną jest niewydolność trzustki
Ale to stare dzieje

ps. ale co do picia, należałoby wypróbować,- może już ktoś pił?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Gandalf
post 30.07.2006, 5:51
Post #5





Grupa: Forumowicz
Postów: 4382
Dołączył: 15.06.2006
Użytkownik nr: 7609



QUOTE (gojaxx @ w sobotę, 29 lipca 2006, 17:16 )
Wiem,że takie wywary(moczenie w nich) są świetne w przypadku tak zwanego zastrzału (np.drzazga pod paznokciem).Niegdy nie słyszałam o pozytywnych skutkach przy leczeniu łuszczycy.Nie odważyłabym sie także pić tego wywaru
Pozdrawiam M.

biggrin.gif To stara jak swiat nalewka na pasozyty.
Bardzo malo uwaznych czytelnikow Pani Clark na tym forum...


--------------------
We can't solve problems by using the same kind of thinking we used when we created them.


Go to the top of the page
 
+Quote Post
gojaxx
post 30.07.2006, 8:49
Post #6





Grupa: Forumowicz
Postów: 1984
Dołączył: 19.09.2004
Skąd: Jarocin
Użytkownik nr: 2053



QUOTE
To stara jak swiat nalewka na pasozyty.

Nalewka na pazożyty i niewydolności układu trawienia robiona jest z zielonych ŁUPIN orzecha i alkoholu ,a nie z liści


--------------------
"Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów"
Isaac Newton
„Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami.”
Jonathan Davis
Go to the top of the page
 
+Quote Post
elak.
post 30.07.2006, 14:43
Post #7


Moderator


Grupa: Moderator
Postów: 4701
Dołączył: 15.05.2005
Skąd: Bydgoszcz
Użytkownik nr: 4376



QUOTE (Gandalf @ w niedzielę, 30 lipca 2006, 05:51 )
biggrin.gif To stara jak swiat nalewka na pasozyty.

Pasożyty kojarzą mi się z parazytologią, czyli światem pierwotniaków
przywr, tasiemców, nicieni, stawonogów itp. Być może z tym orzech włoski się rozprawia, skoro ziołolecznictwo to poleca. unsure.gif smile.gif
Ale także rozprawia sie nieźle z tym co dzieje się na naszej uszkodzonej skórce, czyli światem bakterii, grzybków, wirusów itp, czyli mikroorganizmami biggrin.gif
Pewnie w żołądku również? wink.gif

Myślę też, że w lisciach orzecha są te same składniki lecznicze co w łupinach, tylko chyba w mniejszym stężeniu. unsure.gif


--------------------



"Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi"


Go to the top of the page
 
+Quote Post
pawełek
post 31.07.2006, 19:57
Post #8





Grupa: Forumowicz
Postów: 315
Dołączył: 12.01.2004
Skąd: W-wa
Użytkownik nr: 590



QUOTE
To stara jak swiat nalewka na pasozyty.


Jeżeli mowa o dr clark to chyba ta nalewka jest z orzecha czarnego
Go to the top of the page
 
+Quote Post
danuśka40
post 31.07.2006, 21:52
Post #9





Grupa: Forumowicz
Postów: 1684
Dołączył: 27.12.2005
Skąd: Zielona Góra
Użytkownik nr: 6323



wychowałam się w miejscu gdzie przed domem rósł wielki wiekowy orzech,każdego roku we wrześniu było orzechobranie kojarzy mi się zawsze z poplamionymi rękoma moimi a póżniej moich dzieci (zużyte tony kwasku cytrynowego -bo jak pójść do szkoły z takimi łapami)dlatego nigdy nie próbowałam ani kąpać się w wywarze ani go pić ,ale orzechów to w swoim życiu pojadłam mniam, mniam szczególnie takie z którch jeszcze można zdjąć tą gorzką ,żółtą skórkę bo jak uschną już nie są takie dobre.


--------------------
I w ciężkiej chorobie tkwi dobro. Kiedy ciało słabnie, silniej czuje się duszę. Lew Tołstoj
Go to the top of the page
 
+Quote Post
wlodek
post 1.08.2006, 10:02
Post #10





Grupa: Forumowicz
Postów: 857
Dołączył: 8.12.2003
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 445



sprawa jest prosta to wplyw garbnikow na flore i faune w zmianach luszczycowych. Garbnik garbuje je i gina. A chory ma troche ulgi. jednak garbniki niszcza i nasz naskorek wiec trzeba uwazac.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 



Widok Lo-Fi Aktualny czas: 31.08.14 - 3:14