Konferencja-Bydgoszcz, 23.10.2010

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

2 Stron V   1 2 >  
Reply to this topicStart new topic
> Rewelacyjna maść - z NAGIETKIEM, Własnej roboty, skuteczna, łatwa w przyrządzeniu
Ewa51
post 7.11.2009, 17:43
Post #1





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887



Witam Was moi drodzy, chcę się tutaj podzielić z Wami przepisem na maść, którą dwukrotnie już użyłam ze skutkiem rewelacyjnym. W tej chwili na głowie mam niewielkie plamki łuszczycy, pozbyłam się wielkiej łuski, grudek i paskudnego świądu. Przepis przypadkowo znalazłam w jakiejś gazecie...
Do przygotowania maści potrzebny jest nam tylko smalec i kupiony w aptece "Koszyczek nagietka" (tylko nie nagietek w jednorazowym torebkach).
Kostkę smalcu roztapiamy na malusieńkim ogniu, dodajemy do niego rozdrobnione koszyczki nagietka (w paczce są całe suche kwiatki, małe gałązki itd.), mieszając leciutko dusimy przez mniej więcej 3-4 minuty, uważając, żeby nie przypalić. Wylać na gazę leżącą na miseczce, postarać się lekko odsisnąć gazę, aby jak najwięcej tłuszczu uzyskać. Przelać na malutkich słoiczków (np. po deserku dla dzieci), ostudzić, trzymać w lodówce. Maść ma żółtawo-zielonkawe zabarwienie. Miejsca chore smarować parę razy dziennie.

Ja mam łuszczycę tylko na głowie, a do tego mam długie włosy, więc jest to dla mnie utrudnienie. Ale zabrałam się do tego relaksowo, tzn. w wolne popołudnie włączyłam sobie film i popijając herbatkę przy stole metodycznie rozgarniałam palcami włosy i wcierałam maść (dosyć intensywnie). Po godzinie ponownie wtarłam maść i po paru minutach gęstym grzebieniem pięknie wyczesałam olbrzymie łuski (nie było problemu z wyczesywaniem tak jak np. po zastosowaniu oliwki salicylowej, która jest po prostu bardzo gęsta), po czym ponowne smarowanie, owinięcie głowy folią i chustką. Dopiero rano umyłam 3krotnie głowę dosyć obficie polewając szamponem przeciwłupieżowym, a następnie szamponem Polytar Liquid, który trzymałam 10 minut. Po spłukaniu nałożyłam jeszcze na włosy na chwilkę odżywkę (żeby nie mieć problemu z rozczesaniem włosów). Rewelacja! W trakcie wysychania włosów nie ma żadnego uczucia ściągania skóry, nic nie boli, nie piecze, nie swędzi. Koszt maści jest niewielki (koszyczek nagietka kosztuje w aptece ok. 3.50 zł). Trochę potrzeba na to czasu, ale myślę, że 2-3 razy w tygodniu każdy coś sobie zorganizuje późnym popołudniem. Ja dzisiaj zrobiłam powtórkę i nadal zachwycam się efektem.
Z kolei skórę na ciele smarujemy codziennie parę razy w ciągu dnia - w zależności od możliwości...
Mam nadzieję, że pomoże ona i innym, czego z całego serca życzę.
PS. Raczej nie jest polecane dla osób uczulonych na nagietek...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
elak.
post 8.11.2009, 13:50
Post #2


Moderator


Grupa: Moderator
Postów: 4873
Dołączył: 15.05.2005
Skąd: Bydgoszcz
Użytkownik nr: 4376



Ta maść wydaje mi się interesująca. Standardowo używam maści nagietkowej Ziaji lub innej na twarz i na delikatne miejsca. Więc taki naturalny produkt tym bardziej warto spróbować. Szczególnie, że koszt jest nieduży smile.gif


--------------------



"Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi"


Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewa51
post 8.11.2009, 16:06
Post #3





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887



Wydaje się interesująca i zapewniam, że taka jest. Po dwukrotnym (w ciągu 4 dni) dosyć intensywnym użyciu mam na głowie płateczki łuski gdzieniegdzie, inne miejsca pozbawione łuski są różowe. Wydaje mi się, że po 2-3-krotnym ponownym użyciu pozbędę się chorej skóry na głowie. No i ważne jest to, że zupełnie nic mnie nie swędzi...
Zapomniałam dopisać w przepisie, że dodałam do tej kostki smalcu prawie całą paczkę "Koszyczka nagietka" - po dokładnym rozkruszeniu było go w garnku dużo, cały był nasączony tym smalcem...
Jak czytam tutaj na forum o kilkunasto, a nawet 40-letnim leczeniu łuszczycy przez dermatologów, to ręce mi opadają i mam nadzieję, że to pomoże nie tylko mnie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lusskaa
post 8.11.2009, 19:37
Post #4





Grupa: Forumowicz
Postów: 104
Dołączył: 29.10.2007
Skąd: Bydgoszcz
Użytkownik nr: 10486



jeżeli chodzi o smalec to normalny ze sklepu? A jak włosy są tłuste po umyciu jak naakładałam oliwę salicylową to później po umyciu i tak miałam smalec na głowie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewa51
post 8.11.2009, 19:41
Post #5





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887



Oczywiście, taki zwykły smalec ze sklepu. Oliwkę trudniej się zmywa, bo jest bardzo gęsta i po prostu oblepia włosy, nie można ich nawet rozczesać.
Po tej maści też nie jest łatwo - trzeba spłukać dosyć ciepłą wodą. Myję 3-krotnie szamponem (dosyć obficie polewam), aż utworzy się piana (na tłustych włosach piana się nie robi), a potem Polytharem...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
siwex30
post 8.11.2009, 19:42
Post #6





Grupa: Forumowicz
Postów: 7
Dołączył: 19.04.2009
Skąd: Myślibórz
Użytkownik nr: 14843



Witam.
Ja też przeczytałem o tym sposobie leczenia naszej Ł i zacząłem tego używać. Z jakim skutkiem to będzie niewiem ale oby pomogło. Mam to wszędzie i coraz więcej także jest gdzie smarować.Napiszę za kilka dni czy coś to pomaga,mam ciężką odmianę do zwalczenia i walcze już 12 lat.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewa51
post 8.11.2009, 19:55
Post #7





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887



Trzymam kciuki...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
axex
post 12.11.2009, 2:15
Post #8





Grupa: Forumowicz
Postów: 44
Dołączył: 23.09.2009
Użytkownik nr: 16291



Czy ktoś coś słyszał o maści z nagietka na łuszczycę? Słyszałem, że trzeba całe kwiatki smażyć w smalcu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
axex
post 12.11.2009, 5:08
Post #9





Grupa: Forumowicz
Postów: 44
Dołączył: 23.09.2009
Użytkownik nr: 16291



Aha. Przepis pochodzi od babci mojej żony, która zaczerpnęła go z lokalnej medycyny ludowej. Z braku nagietka nie mogę sprawdzić czy takie smarowidło działa. Dlatego pytam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lusi
post 12.11.2009, 8:37
Post #10





Grupa: Forumowicz
Postów: 6619
Dołączył: 6.06.2007
Skąd: UK
Użytkownik nr: 9688



chlopie chyba nieuwaznie czytasz forum laugh.gif ten przepis znalazl sie na forum,jak znajde to podesle,chyba,ze Ty znajdziesz pierwszy wink.gif

znalazlam-szukaj,,masc,ktora sama zrobilm,dziala,,lub,, rewelacyjna masc,,

Ten post został edytowany przez lusi: 12.11.2009, 8:41


--------------------
Czas szczęścia zawsze wydaje się za krótki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
axex
post 12.11.2009, 10:22
Post #11





Grupa: Forumowicz
Postów: 44
Dołączył: 23.09.2009
Użytkownik nr: 16291



CYTAT(lusi @ 12.11.2009, 8:37) *
chlopie chyba nieuwaznie czytasz forum laugh.gif ten przepis znalazl sie na forum,jak znajde to podesle,chyba,ze Ty znajdziesz pierwszy wink.gif

znalazlam-szukaj,,masc,ktora sama zrobilm,dziala,,lub,, rewelacyjna masc,,

Aaaa, rzeczywiście, faktycznie przegapiłem, dziękuję.
Z tym, że ja słyszałem, że tą maść trzeba robić ze świeżych nagietków, prosto z łąki i z całych roślin.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewa51
post 12.11.2009, 11:10
Post #12





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887



Axex, na początku dokładnie napisałam jak tę maść zrobić. Nagietek wcale nie musi być świeży, ale nie może być z torebek. To muszą być suszone całe kwiaty, są tam również listki i gałązki. Nazywa się to "Koszyczek nagietka". Jeżeli wrzucisz całe koszyczki do pyrkającego smalcu, to zanim "puszczą" to się spalą. Koszyczki trzeba rozdrobnić, wtedy szybko nasiąkną smalcem i zaczną "puszczać" swoje wartości. Ogień pod garnuszkiem ma być minimalny, proponuje nawet trzymanie go lekko nad ogniem, bo o zwęglenie naprawdę nietrudno (śmierdzi potem niesamowicie). Cały proces ma trwać ok. 4 minut i trzeba to szybko wylać na gazę leżącą na miseczce. Trzymać w lodówce. Maść się pięknie rozsmarowuje na skórze głowy (pod wpływem temperatury) i na ciele również...

Ten post został edytowany przez Ewa51: 12.11.2009, 11:10
Go to the top of the page
 
+Quote Post
święty
post 12.11.2009, 12:44
Post #13





Grupa: Forumowicz
Postów: 345
Dołączył: 23.12.2008
Skąd: Pabianice
Użytkownik nr: 14094



Łuska znika ok. ale czy różowe plamy również.


--------------------
" To piękne móc liczyć na innych Nikt samotnie nie zniósłby życia "
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewa51
post 12.11.2009, 13:50
Post #14





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887



Ja też jestem na etapie pozbycia się łuski i mam różową skórę. Nadal będę smarować, a potem myć szamponem Polytar. No jednak to jest chora skóra, która musi się zagoić, więc chyba nie należy odpuszczać...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tor
post 14.11.2009, 0:59
Post #15





Grupa: Forumowicz
Postów: 80
Dołączył: 29.01.2006
Skąd: Ostróda / Płock
Użytkownik nr: 6703



W tej maści chodzi tylko o nagietek? Da się zastąpić smalec, czy on też ma jakieś "właściwości"? Można zastąpić go jakimś olejem/oliwką/palmą? U mnie smalec odpada.
I czy są jakieś inne efekty, poza zejściem łuski? Bo łuska to schodzi i od najzwyklejszej oliwki, więc chwilowo nie wydaj się to niczym nowym... wink.gif


--------------------
Jabber ID: tor@jabster.pl
Czym jest jabber?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewa51
post 14.11.2009, 10:10
Post #16





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887



Taki mam przepis - nagietek i smalec. Wydaje mi się, że gdyby można było użyć inny tłuszcz to byłaby o tym wzmianka. U mnie łuska schodzi i nie narasta aż tak jak poprzednio, a jeśli już to minimalnie. Trudno mi powiedzieć, jakie będą efekty na dłuższą metę, bo dopiero 3-krotnie używałam tej maści, ale widząc efekty jestem dobrej myśli...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
siwex30
post 18.11.2009, 18:59
Post #17





Grupa: Forumowicz
Postów: 7
Dołączył: 19.04.2009
Skąd: Myślibórz
Użytkownik nr: 14843



Powiem wam,że stosowałem tą maść robioną ręcznie ze smalcem i dla mnie efektu nie ma niestety... jest teżmaść nagietkowa w aptece za 5 zł.którą również stosowałem i przyznam,że ona pomogła na niektóre części ciała.
Ale niestety jak szybko zeszło tak i wróciło nie wiem dlaczego sad.gif
Pisałem już ,że moja odmiana jest jakaś zmutowana chyba i ciężko mi się pozbyć tego ale polecam tą maśc bo komuś może pomóc na dłużej ..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewa51
post 19.11.2009, 10:55
Post #18





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887



Siwex30, nie wiem jak długo używałeś tej maści, w Twoim przypadku może to trochę trwać. Ja smarowałam głowę 4 razy i efekty widzę, ale całkowicie się jeszcze nie pozbyłam tego świństwa, więc będę się nadal smarować.
Miałam koszyczek nagietka w torebce 25 g, dzisiaj kupiłam torebkę 50 g co wystarczy na dwie kostki smalcu...
















Go to the top of the page
 
+Quote Post
dia
post 20.11.2009, 0:06
Post #19





Grupa: Forumowicz
Postów: 5765
Dołączył: 29.10.2006
Użytkownik nr: 8214



CYTAT(Ewa51 @ 19.11.2009, 10:55) *
...ale całkowicie się jeszcze nie pozbyłam tego świństwa, więc będę się nadal smarować...
Witaj Ewo smile.gif

Poszukaj w wyszukiwarce "progesteron w fitohormonach" zorientujesz się o co mi chodzi , może warto ... korzeń dzikiego yams

Ten post został edytowany przez dia: 20.11.2009, 0:07


--------------------
''I choćby pogasły wszystkie światła nie pozwól zasnąć nadziei, bo gdzieś na dnie tej ciemności jest płomień, którego nie zgasi żaden wiatr.
Otwieraj oczy szeroko, zaglądaj głębiej niż sięga cień, otwieraj uszy na szepty, których nie słyszy mrok..."
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewa51
post 20.11.2009, 19:19
Post #20





Grupa: Forumowicz
Postów: 12
Dołączył: 7.11.2009
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 16887




Poszukaj w wyszukiwarce "progesteron w fitohormonach" zorientujesz się o co mi chodzi , może warto ... korzeń dzikiego yams

Owszem, wyszukałam i o progesteronie w fitohormonach i o korzeniu dzikiego yams... Materiałów milion dwieści (!), a z tego co się zdążyłam zorientować to są one o menopauzie... Nie mam za bardzo czasu żeby wszystkie otwierać i poczytać, niestety. Nie mam pojęcia, co sugerujesz podając mi te nazwy...
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 



Widok Lo-Fi Aktualny czas: 26.02.17 - 8:40