Konferencja-Bydgoszcz, 23.10.2010

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

6 Stron V  < 1 2 3 4 5 > »   
Reply to this topicStart new topic
> dyskusja, temat wydzielony z wątku: ANTYKONCEPCJA, łuszczyca a antykoncepcja
elak.
post 4.11.2010, 14:35
Post #41


Moderator


Grupa: Moderator
Postów: 4705
Dołączył: 15.05.2005
Skąd: Bydgoszcz
Użytkownik nr: 4376



Proponuje niektórym dyskutantom przed następnym wpisem zapoznanie się z radami zawartymi w temacie:

Jak Zrobić Tekst W Ramce (quote), Cytaty smile.gif

Będzie łatwiej się pisało i czytało smile.gif

Pozdrawiam biggrin.gif


--------------------



"Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi"


Go to the top of the page
 
+Quote Post
puma
post 4.11.2010, 14:39
Post #42





Grupa: Forumowicz
Postów: 875
Dołączył: 31.01.2010
Skąd: niedaleko poznania
Użytkownik nr: 18690



dawid- to był sarkazm- taka moja odpowiedź na argumenty matiego... wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krysia49
post 4.11.2010, 16:30
Post #43


Krysia49 vel szater


Grupa: Forumowicz
Postów: 2439
Dołączył: 25.03.2007
Skąd: Ziemia Lubuska
Użytkownik nr: 9237



...miałam sie juz nie wypowiadac w tym temacie bo uwazam te dyskusje za bezcelowa...jednak bardzo bym prosiła:

o wyjasnienie słow..."Mysle, ze dostrzeglabys je gdybys wspolczuciem i empatia obdarzyla takze to nienarodzone istnienie a nie tylko matke aborcjonistke..." ohmy.gif

Prosze o zacytowanie w którym miejscu wskazuje na to ze jestem za aborcja...konkretnie

Po raz setny powtarzam ze nie oceniam ludzi tylko fakty...widac jednak ze w tym szkoleniu ,instruktazu...sa jakies braki...gdyż trudno ci dostrzec fakty oczywiste.

Poniewaz poziom dyskusji pochyla sie w strone kaczyzmu....nie zamierzam brac w niej udziału,prosze o odpowiedz na moje pytanie...życze wiecej miłosci do ludzi ...juz tych zyjacych...nie tylko do zygoty rolleyes.gif



--------------------
"DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE" Motto Falubazu


Go to the top of the page
 
+Quote Post
mati
post 4.11.2010, 18:46
Post #44





Grupa: Forumowicz
Postów: 195
Dołączył: 29.05.2005
Skąd: Glasgow
Użytkownik nr: 4489



"Poniewaz poziom dyskusji pochyla sie w strone kaczyzmu"

ahaaa... nie ma to jak dobry merytoryczny argument i nie ma to jak stare dpobre szufladkowanie ludzi, prawda Krysiu? smile.gif

"juz tych zyjacych...nie tylko do zygoty"

czyli jak rozumiem zygota nie jest zywa?? juz nie tylko wchodzimy tutaj na szczyty pokretnej proaborcyjnej propagandy ale nawet tworzymy zreby nowej biologii laugh.gif zacne!

"i ty i ja i każdy z nas był kiedyś spermą i komórką jajową..."

chcialas/chciales blysnac ale wyszlo slabo, a slabo dlatego, ze niepowtarzalne nowe DNA tworzy sie dopiero z polaczenia gamety meskiej i zenskiej, tak wiec dopiero w momencie zaplodnienia mozemy mowic o istocie ludzkiej, tak jak chmiel nigdy nie byl i bedzie piwem ani jajko biszkoptem, ot taka to roznica.

Dawidzie, na poczatek prosba, zebys bardziej zadbal o strone jezykowa i edytorska swoich postow bo ciezko sie to czyta...
A teraz do meritum:

" Na temat status tego pierwszego ludzie już sie spierają, co nie oznacza ze nie przyslyguje mu ochrona. jako plodowi. "

Wiesz, ludzie niektorzy tez sie spieraja czy prawo do zycia nalezy sie Murzynom, Cyganom albo osobom nipelnosprawnym. To, ze kwestionuje sie czyjes prawo do istnienia nie znaczy, ze ma to jakakolwiek podstawa naukowa czy empiryczna.

" I choć z początkowego zlepka komorek powstaje docelowo człowiek, to napradwe trudno postawic miedzy oboma znak równości."

Miedzy rocznym dzieckiem a np. trzydziestolatkiem tez nie postawisz znaku rownosci a jesli ten brak znaku rownosci na jakimkolwiek etapie rozwoju prowadzi do odmowy prawa do zycia no to pomysl do czego to moze doprowadzic (mala podpowiedz: Hitler tez na poczatku chcial tylko wyrzucic Zydow z Niemiec...)

" gdybysmy mieli do czynienia z gotowym osobnkiem odpowoednio pomniejszonym, lecz kompletnym i tylko rosnącym, to co innego."

Czy Ty w ogole czytasz to co piszesz czy kompulsywnie zapelniasz ramke postu?
Idac Twoim tokiem rozumowania prawa do zycia mozna odmowic dziecku, ktore urodzilo sie bez raczki (niekompletne) albo uposledzonemu dziecku (mozg nie wyksztalcony jak nalezy). Wchodzisz, zapewnie nieswiadomie na pole EUGENIKI i to mniej wiecej pokazuje na jakie manowce intelektualne sprowadza aborcjonistow obrona ich stanowiska...

"To może podasz te oczywiste dowody na zawyżanie skali podziemia? czy nie powoduje Tobą stronniczosc? I dlaczego te szacunki akurat takie, a nie inne?"

Sam wczesniej napisales (najzupelniej slusznie) ze legalizacja pedofilii zwiekszylaby skale zjawiska. Podobnie byloby z legalizacja zabojstw na zlecenie i podobnie jest tam gdzie zalegalizowano obrot pewnymi narkotykami czy wczesniej zlikwidowano prohibicje.
Jest oczywiste i nie wymaga wielkiego trudu by zrozumiec, ze jezeli cos jest zakazane a potem staje sie legalne to latwosc dostepu i brak prawnych konsekwencji powoduje, nie zadne zmniejszenie ale zwiekszenie (i to drastyczne) skali zjawiska. Wynika to z prostej prawidlowosci, ze ilosc ludzi, ktorzy nie robia czegos tylko dlatego, ze jest zakazane jest w zbiorowiskach ludzkich znacznie wyzsza niz ilosc osob, ktore robia co chca nie zwazajac na konsekwencje. Wlasnie dlatego zbudowane cale systemy prawne, konstytucje, kodeksy karne itp. To jest naprawde proste!

", ale może kobiety, co do ktorych statusu człowieka watpliwosci nie mamy i ich decyzje powinny jednak miec pierwszenstwo z tego samego powodu? I nie byc traktowane jak inkubatory."

po pierwsze ja nie mam watpliwosci co do statusu czlowieka od momentu poczecia
po drugie: jaki iknubator?? o ile sie nie myle to kobieta wiatropylna nie jest. Ma do tego, wspolnie z partnerem, multum sposobow by ciazy przeciwdzialac.

"Sam uzyłes okreslenia eutanazja, a nie morderstwo"

Dla mnie zarowno eutanazja i aborcja to morderstwo. Wyjatkowo w swej formie perfidne bo dokonane na czlowieku niewinnym i takim, ktory nie moze sie bronic.
"Przerwanie ciazy" to dla mnie jezykowy potworek, ktory aborcjonisci musza uzywac by nie dotknac sedna sprawy.


--------------------
To trzeba przezyc... zeby to zrozumiec, zeby w to uwierzyc!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krysia49
post 4.11.2010, 19:45
Post #45


Krysia49 vel szater


Grupa: Forumowicz
Postów: 2439
Dołączył: 25.03.2007
Skąd: Ziemia Lubuska
Użytkownik nr: 9237



Ponieważ widzę iz masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem...dla ułatwienia wydzielam z kontekstu:




"Prosze o zacytowanie w którym miejscu wskazuje na to ze jestem za aborcja...konkretnie"





--------------------
"DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE" Motto Falubazu


Go to the top of the page
 
+Quote Post
mati
post 4.11.2010, 21:22
Post #46





Grupa: Forumowicz
Postów: 195
Dołączył: 29.05.2005
Skąd: Glasgow
Użytkownik nr: 4489



prosze bardzo:

"jestem całym sercem za (...) ,za swoboda i mozliwoscia wyboru przez kobiete: czy i kiedy chce miec dziecko."

"pozwólmy innym decydowac za siebie"

to dosc oczywiste okreslenie sie po oczywistej stronie, cala wymowa Twoich wpisow jest OCZYWISTA


i na koniec smakolyk od Tej co nie ocenia ludzi i tolerancja szafuje w kazdym wpisie:

"Ponieważ widzę iz masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem"

Zapewniam szanowna Pania, ze wszystko u mnie w porzadku i z czytaniem, i z pisaniem i zrozumieniem. Zyczylbym sobie wrecz (bardzo niekromnie, przyznaje) by wiecej ludzi operowalo na podobnym poziomie kumatosci smile.gif



--------------------
To trzeba przezyc... zeby to zrozumiec, zeby w to uwierzyc!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krysia49
post 4.11.2010, 22:16
Post #47


Krysia49 vel szater


Grupa: Forumowicz
Postów: 2439
Dołączył: 25.03.2007
Skąd: Ziemia Lubuska
Użytkownik nr: 9237



Młody człowieku nadal masz problemy,pycha zaciemnia ci pole widzenia....zdania ktore przytoczyles świadcza tylko o tym ze propaguje demokracje,nienarzucanie swojej woli i...nie atakowanie innych ...

Kończe te pusta dyskusje, życze ci szczescia w życiu ....bo bedzie ci bardzo potrzebne rolleyes.gif

Naucz sie przytaczac cale zdanie a nie wyrywac fragment z kontekstu:

"Nie zgadzam sie z tym aby aborcja była metoda antykoncepcji,jestem całym sercem za zapłodnieniami poza ustrojowymi,za swoboda i mozliwoscia wyboru przez kobiete: czy i kiedy chce miec dziecko."-to tak na przyszlosc.....

Ten post został edytowany przez Krysia49: 4.11.2010, 22:20


--------------------
"DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE , WIERNI PO PORAŻCE" Motto Falubazu


Go to the top of the page
 
+Quote Post
puma
post 4.11.2010, 22:25
Post #48





Grupa: Forumowicz
Postów: 875
Dołączył: 31.01.2010
Skąd: niedaleko poznania
Użytkownik nr: 18690



mati- zabłysnę jeszcze raz- masz pełne prawo mieć swoje zdanie. a ja mam pełne prawo mieć twoje zdanie w... poważaniu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
henia49
post 4.11.2010, 22:32
Post #49





Grupa: Forumowicz
Postów: 896
Dołączył: 28.01.2010
Skąd: Suwałki
Użytkownik nr: 18647



Matii Twoje wypowiedzi zaczynają przybierać znamiona... wycieczeki osobistej.
Przypominam,że jest to wymiana poglądów...na temat antykoncepcji i aborcji... a właściwie obowiązującego obecnie prawa.Wątek śledzę od jego powstania i raczej coś tak ważnego,jak temat,nie umknęło by mojej uwadze.

Twoje ostatnie wypowiedzi zaczynam odbierac jak...krucjatę..tylko do końca nie kumam...przeciwko komu.Jeżeli byłbyś tak łaskaw...krótko...chcesz dyskusji?...w sensie wymiany poglądów,czy usiłujesz długością Swoich postow,zmęczyć przeciwnika, w celu przyznania Ci jedynie słusznej racji.

Dyskusja w moim odbiorze... to rozmowa w toku ktorej nekonecznie musisz przeciwnika przekonać a w Twoim wydaniu tu...pokonać.
Zrozum,życie każdego z nas naznaczone jest pewnym doświadczeniem i związanymi z nim emocjami.To nie jest tak,że brak nam kręgosłupa.Tylko my, a ja nawet bardzo, musiałam ten swój kosciec ostro przegimnastykować, żeby był on w stanie odgiąć sie od ziemi, za każdym razem, kiedy los mnie tam wysyłał. Ale też jestem mu wdzieczna,że nie byłam postawiona dotąd pod ścianą.Na razie daję radę i wierzę,że jeszcze długo dam.

Co do zacytowanych wypowiedzi Krysi...ja je odebrałam jako głos w sprawie antykoncepcji...ale mój odbiór to tylko moja percepcja..Twój może być inny.Pozdrawiam rolleyes.gif


--------------------
"Doradzając Przyjacielowi, staraj się mu pomóc a nie sprawić przyjemność" :*
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mati
post 4.11.2010, 23:21
Post #50





Grupa: Forumowicz
Postów: 195
Dołączył: 29.05.2005
Skąd: Glasgow
Użytkownik nr: 4489



No tak, w dyskusji, w ktorej niektorych stac tylko na jednozdaniowa wycieczke osobista (puma) moje dluzsze posty moga budzic zdziwienie/niepokoj/zniechecenie i co tam jeszcze kto sobie wyczuje smile.gif

O ile sie nie myle to pani Krysia zaczela wycieczki osobiste traktujac mnie od poczatku z gory tylko dlatego, ze jestem mlodszy, pozniej dodajac jakies insynuacje na temat umijetnosci czytania ze zrozumieniem. Czego to pani Henia zauwazyc raczyla czy moze nie chciala?

Nie dziwi mnie takze to, ze w dzisiejszej kulturze rozmiekczonej polityczna poprawnoscia, gdzie triumfy stara sie swiecic hedonizm i moralny relatywizm, ktos kto posiada silnie ugruntowane poglady (w moim przypadku libertarianskie i konserwatywne) i zawsze ich broni bez wzgledu na to jak zostanie to odebrane, moze budzic mieszane uczucie i czesto niechec.
Coz, ja nie mam swoich pogladow i swojego systemu wartosci po to by mnie ktos lubil i mi slodzil. Nie zmienie ich tez dlatego, by w jakims towarzystwie byc uwazany za "fajniejszego". Zawsze powiem to co mysle i tak pozostanie. Czy to polubicie czy nie smile.gif

Pzdr.


--------------------
To trzeba przezyc... zeby to zrozumiec, zeby w to uwierzyc!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
puma
post 5.11.2010, 2:00
Post #51





Grupa: Forumowicz
Postów: 875
Dołączył: 31.01.2010
Skąd: niedaleko poznania
Użytkownik nr: 18690



ja nie lubię cię za to, że mnie obrażasz (a raczej nieudolnie próbujesz obrazić) a nie za twoje poglądy. choćbyś jednak pisał posty siedmiokilometrowe to nie przekonasz mnie do swoich poglądów. i właśnie dlatego nie widzę sensu dalszej z tobą dyskusji.
a teraz prawdziwa wycieczka osobista- skończ tę krucjatę i troszkę wyluzuj bo łuszczyca uwielbia takich spiętych ludzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
henia49
post 5.11.2010, 9:30
Post #52





Grupa: Forumowicz
Postów: 896
Dołączył: 28.01.2010
Skąd: Suwałki
Użytkownik nr: 18647



CYTAT(mati @ 4.11.2010, 23:21) *
No tak, w dyskusji, w ktorej niektorych stac tylko na jednozdaniowa wycieczke osobista (puma) moje dluzsze posty moga budzic zdziwienie/niepokoj/zniechecenie i co tam jeszcze kto sobie wyczuje smile.gif

O ile sie nie myle to pani Krysia zaczela wycieczki osobiste traktujac mnie od poczatku z gory tylko dlatego, ze jestem mlodszy, pozniej dodajac jakies insynuacje na temat umijetnosci czytania ze zrozumieniem. Czego to pani Henia zauwazyc raczyla czy moze nie chciala?

Nie dziwi mnie takze to, ze w dzisiejszej kulturze rozmiekczonej polityczna poprawnoscia, gdzie triumfy stara sie swiecic hedonizm i moralny relatywizm, ktos kto posiada silnie ugruntowane poglady (w moim przypadku libertarianskie i konserwatywne) i zawsze ich broni bez wzgledu na to jak zostanie to odebrane, moze budzic mieszane uczucie i czesto niechec.
Coz, ja nie mam swoich pogladow i swojego systemu wartosci po to by mnie ktos lubil i mi slodzil. Nie zmienie ich tez dlatego, by w jakims towarzystwie byc uwazany za "fajniejszego". Zawsze powiem to co mysle i tak pozostanie. Czy to polubicie czy nie smile.gif

Pzdr.


Oki. witaj z rańca i lecimy akapitami....
Puma w moim odbiorze, ma dość dużą celność trafienia laugh.gif , ani ja ani Ty tak nie potrafimy,trzeba przyklasnąć i przyjąć do wiadomości...bez wycieczek osobistych i mazania rolleyes.gif

Uwadze p. Heni niewiele jest w stanie umknąć ale wybacz nie wiem,kto pierwszy zaczął.Moge Cię tylko poglaskać albo dać Ci buziaka...już nie płacz proszę.

Trzecia akapit to dla mnie taki bełkot że....o matko.Ty tak nie umiesz prosto,swoimi słowami? koniecznie te hasła i frazesy... za którymi nie idzie żadna Twoja emocja.I ja nadal nie wiem,czego Ty chcesz tu bronić i przed kim?
Mam nadzieję,że bierzesz pod uwagę też to....że tam gdzie zaczyna się moja wolność Twoja się kończy laugh.gif w myśl Twoich filozofii.
Lubie ludzi z mocnymi zasadami tylko....nikt z nas nie jest samotną wyspą i nie wolno nam w imię własnych zasad i prawd,drugiego człowieka wyśmiać, poniżyć tylko dlatego,że on myśli inaczej.

Na koniec zacytowany gdzieś tu przeze mnie filozof,to nie banał to zasada do ktorej cale swoje życie dążyłam i dążę.
Niekonieczne są mi do życia: prawa, instytucje, kościoły... mój kręgosłup jest we mnie i ja też wiem co zrobiłam nie tak.Bozia po to dała mi przecież rozum, żebym umiała odróżnić jedno od drugiego.

I żeby pozostac w temacie....antykoncepcja w pełnym zakresie...aborcja z dużymi prawnymi ograniczeniami ale to są opinie osoby,ktora nigdy przez los nie zostala postawiona pod ścianą,odnośnie poruszanych kwestii.Bo mówię jasno i otwarcie... nie wiem co w niektorych sprawach bym zrobiła...a co już zrobilam, to wiem ja i moj spowiednik.Miego dnia rolleyes.gif


--------------------
"Doradzając Przyjacielowi, staraj się mu pomóc a nie sprawić przyjemność" :*
Go to the top of the page
 
+Quote Post
święty
post 5.11.2010, 15:01
Post #53





Grupa: Forumowicz
Postów: 345
Dołączył: 23.12.2008
Skąd: Pabianice
Użytkownik nr: 14094



Chciałem się wtrącić do dyskusji.
Mati jeżeli rozmawiasz o sprawach moralności i sumienia to nawet głosząc twarde i własne poglądy(i dobrze), pamiętaj żeby zawsze używać słów " ja uważam", "ja myślę" itp.
W tej materii nie uda ci się przeprowadzić dowodu wprost jak w matematyce.
Pozdrawiam rolleyes.gif


--------------------
" To piękne móc liczyć na innych Nikt samotnie nie zniósłby życia "
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dawid
post 5.11.2010, 18:58
Post #54





Grupa: Forumowicz
Postów: 1004
Dołączył: 11.08.2004
Użytkownik nr: 1794



Poniewaz generalnie funkcja cytowania u mnie nie kuleje, to nie mozna mi zarzucic nieopanowania tej umiejętności. Co najwyzej zaniedbanie o to, by wyszła.

Andi&, napisałas "urodzone" i to mówi samo za siebie. Nadajesz satus. To, że wczesniaki nie ma znaczenia. Ciąza to proces rozwoju plodu, dlatego to wszytsko nie jest jednoznaczne. No chyba, że postawimy absolutny znak równosci miedzy np. juz zarodkiem a noworodkiem tylko dlatego, że - prócz ewntualnego pustego jaja- nie moze sie rozwinąc w np. słonia. Ale czy wobec tego należałoby rozumiec, że płód słonia mozna juz smiało "wyskrobac", bo to tylko przyszły słoń? Tak mozna by to odczytac z wpisu matiego.

Mati, argumnet kaczyzowania jest o tyle na miejscu, ze dotyczy pewnego swiatopoglądu ("gazowyborczy szmatławiec" dla przypomnienia). Dlatego tez problemu pewnie nie widział Reagan pomidzy postrzeganymi jako niewinne i czyste plodami a ewentualnymi zołnierzami armi nieprzyjaciela oraz skazanymi. Tych juz można eliminowac bez skrupułow i ewentualnie folgowac przy tym swoim sadystycznym zapędom, wciaz stawiajac sie po jasnej stronie mocy. Tylko ze taka postawa kazałaby powatpiewac w owa jasność.

Nieatpliwie, mati, zygota jest zywa. Dobrze to ujałes- tak scisle. Jest tez zycie w kosmosie. Zywe sa bakterie. Tylko czy zywa zygota jest już człowiekiem? I nie, nie oznacza to ze skoro dopiero nim bedzie to bez skrupułów mozna ją zniszcyć. jednak istota jest własnie kwestia niejezdnoznaczności statusu plodu albo raczej (wszak płód to płód, bedąc scisłym) jego percepcji i kwalifikacji. zapewniam Cie, ze gdyby nie to, to mozna by sie skrobac do woli i nikt nie widzaiłby w tym niczego złego, albo wręcz przeciwnie i nasza dyskusja nie miałaby miejsca.

Dobrze piszesz o chmielu i jajku. Jajo to wszak jajo, nie kurczak. I jest róznica pomiedzy wykorzystaniem jajka z ciemną "kropeczką" na wewnetrznej sciance a juz zaawansowanym płodem kurczecia. Podobnie zołędź to dopiero żołędź, nie dąb.

Uprawiasz manipulację. Nie mozna zrównac "produktu docelowego" z np. zarodkiem. Nie ma kategorii zarodka jako na przykład rasy ludzkiej egzystującej jako taka własnie wsród innych ludzi nie będacych zarodkami. zarodki nie zasiadaja na przykład w sejmie. Nie można postawic w jednym szeregu obok czarnych , rudych i np. niepelnosprawnych zarodków ludzkich czy zaawansowanych płodów. Powtarzam, ze nie znaczy to że nie nalezy sie im ochrona, ale nie mozna ich w sposób oczywisty zestawic z przedstawionymi grupami ludzkimi. gdby tak bylo, nie mielibysmy ustawy o ochronie plodu ludzkiego, bo po co, skoro mamy prawa czlowieka?
Miedzy trzydziestolatkiem a starcem postawię znak równosci, poniewąz nie chodzi bynajmniej o róznicę wieku, czy róznice w doswiadzeniu zyciowym. Podobnie ze słowem kompletny- o kompletności w tym kontekscie nie stanowi kompletna liczba członków, lecz dopełnienie pewnego procesu. Nawet z pewnymi wadami. Dlatego tez (swiadome z Twej strony) porównanie z eugeniką jest nieadekwatne.

Nie wiem jak z narkotykami (i pewnie nie wszystkimi i nie wszedzie), ale akurat prohibicja to chyba przyczyniła się do odwrponego skutku, niz planowano. Ale to nie oznacza, że nalezy legalizowac na tym przykładzie wszystko inne, bo swiat nie jest czarno-biały. I tu chyba byłoby skuteczne obalenie Twojego kolejnego zdania w tej mysli.
Nie twierdze, że nie dam sie przekonac komus o innym spojrznou na problem nż moje, ale prawdopodobie nie bedzie to osoba argumentująca w taki sposób jak TY (manipulancki).

Pozwalam sobie obdarzyc wiarygodnoscia szacunki na temat podziemnia aborcyjnego w Polsce przedstawiane przez organizacje kobiece/feministyczne i nie uwazam, żeby zawyzały je, bo aborcja dostarcza im podniet seskualnych. Albo zeby byly niewiarygodne tylko dlatego ze srodowiskate sa Ci lewicowe. Akurat mamy obecnie zakaz aborcji (z wyjatkami, które jednak świadczyłyby o pewnym pierwszeństwie kobiety wobec płodu, o czym nie byloby mowy gdyby rzecz dotyczyła juz np. noworodka), co niestety tylko przyczynia sie do wyzszej liczby zabiegów w podziemiu.

Kobieta jako inkubator, czyli brzuch do rodzenia i bez mozliwosci decyzji. Nie wierze, ze nie slyszales tego porownania. Ale oczywiscie w przypadku takiej perspektywy jak Twoja trudo zezwolic na jakikolwiek wybor. Bo pod w takim ujeciu to tak jak np. dziecko sasiada z pierwszej klasy podstawowki. A komu przyszloby do glowy ęusuwacę roztworem soli pierwszoklasistow? mam rozumiec, iz sadzisz ze te wszystkie aborcje to tylko dlatego, ze zaniedbano antykoncepcje? Bo jesli nie, to bylbym wdzieczny gdybys nie generalizowal.

Aborcja to termin fachowy i ozncza to, co oznacza. Aborcjonisci niczego nie musza opisywac. Po prostu maja inne przekonanie. I po raz kolejny -nie utozsamiaj zwolennikow liberalizacji ustawy z ludzmi absolutnie nie widzacymi niczego moralnie dwuznacznego w aborcji. To samo eutanazja. Ale nie ma przymusu. gdyby mialo sie tak zdarzyc, ze bedziesz blagal lekarza o koniec, bo medycyna moze wciaz nie byc w stanie usnierzyc niewyobrazalnego bolu, to on tego nie zrobi, bo zabroni mu tego podpisane przez Ciebie odpowiednie oswiadczenie. ja w odroznieniu od Ciebie chcialbym moc skorzystac, bo nie jestem masochista i nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazic takiego cierpienia. Ale widocznie Ty masz takie doswiadczenie albo skazywanie kogos na beznadziejne cierpienie Cie nie rusza. A ze zdarzaja sie naduzycia to zupelnie inna sprawa. uwazam jednak, ze czegos tak istotnego jak ta kwestia nie mozna pozostawiac nieuregulowanym.
A moze po prostu inaczej rozumiemy owe slowo - eutanazja?


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
mati
post 6.11.2010, 0:23
Post #55





Grupa: Forumowicz
Postów: 195
Dołączył: 29.05.2005
Skąd: Glasgow
Użytkownik nr: 4489



Swiety: slyszna uwaga aczkolwiek wydawalo mi sie dosc oczywiste, ze reprezentuje tu na forum swoja osobe i prezentuje swoje poglady smile.gif

Pewnie osoby wytykajace mi zacietrzewienie same w swoim zacietrzewieniu zdaja sie nie zauwazac, ze bardzo gladko od dyskusji przeszly do wycieczek osobistych. Takie powiedzenie z belka i drzazga mi sie nasuwa. Puma jest w tym najuczciwsza(y) bo nawet dyskusji nie podjal(ela) tylko od razu przeszla (edl) do ataku.

Dawidzie:
- wojna to czas troche inny od pokoju, rzadzi sie swoimi prawami- nie twierdze, ze majacymi moralne uzasadnienie (jedyna dla mnie moralnie dopuszczalna wojna jest wojna obronna), szczegolnie kilka wojen w ktore zaangazowaly sie USA to porazka wysiana trupami (lacznie z obecna) ale nie dotyczy tematu... a skazanca od dziecka nienarodzonego rozni taka jedna mala rzecz a jest nia "niewinnosc" i owa niewinnosc calkowicie determinuje wymiar moralny kary smierci/aborcji

-dla mnie status plodu nie jest "niejdnoznaczny"

- "zarodki nie zasiadaja na przykład w sejmie", ale gdyby nie zarodki to by nie bylo tych co siedza w sejmie, o co Ty na to? smile.gif

- "nie mielibysmy ustawy o ochronie plodu ludzkiego, bo po co, skoro mamy prawa czlowieka"; mamy prawa czlowieka, konstytcje, ale mamy tez kodeks karny, kodeks karny wykonawczy, mamy ustawe o przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie czy o pomocy spolecznej (po co skoro sa prawa czlowieka?). Pewne grupy osob, pewne zagadnienia wymagaja szczegolowego opisu i nie ma tym nic dziwnego. Prawa czlowieka to tylko pewna rama, bardzo szeroka dodajmy.

- "I tu chyba byłoby skuteczne obalenie Twojego kolejnego zdania w tej mysli.", tu koledze chyba nasz jezyk ojczysty sprawil maly klopot wink.gif

-"Nie wiem jak z narkotykami (i pewnie nie wszystkimi i nie wszedzie)," a byles w Amsterdamie? Jesli nie to pojedz i zobacz na wlasne oczy jaki ma skutek legalizacja czegos co wczesniej bylo zakazane. Zapewniam Cie, ze zadne "skuteczne pobalenie mojego kolejnego zdania" nie bedzie mialo miejsca.

- "Pozwalam sobie obdarzyc wiarygodnoscia szacunki na temat podziemnia aborcyjnego w Polsce przedstawiane przez organizacje kobiece/feministyczne"
Kolego, bardzo mnie to martwi ale masz do tego prawo. To jest wlasnie wspaniale gdy jestes libertarianinem: dajesz ludziom prawo do wierzenia we wszystko (na swiecie sa stowarzyszenia negujace istnienie bakterii, twierdzace, ze ziemia jest plaska albo, ze koniec swiata nastapil 3 dni temu) i gloszenia tego wszem i wobec. Ale jednoczesnie, gdy nadarza sie okazja mozesz takie zabobony prostowac. Co wspolczesni nazywaja dyskusja (tudziez wymiana mysli).

- "Aborcjonisci niczego nie musza opisywac. Po prostu maja inne przekonanie"
Dokladnie, rasisci tez maja po prostu inne przekonanie. To inne przekonanie kierowalo tez Adolfem gdy mrzyl o swoim "ubermenschu". Inne przekonanie to nie zawsze dobra sprawa smile.gif

Ja bym chcial, zeby zwolennicy aborcji na zyczenie (teraz do nich sie odniose bo taki jest teraz "standard" w Europie, czyli jak kaza nam myslec "swiecie cywilizowanym") przestali majaczyc o jakichs prawach czlowieka, wolnosci wyboru czy milosierdziu chrzescijasnkim (bo i takie potworki myslowe tworza sie w glowach tych ludzi) tylko po prostu przyznali, ze dla nich nienarodzone dziecko to nic, bezwartosciowa masa z ktora kobieta moze zrobic co chce. Chca sluzyc brzydkiej sprawie? OK, ich wybor i daje im do niego prawo ale niech nie ubieraja tego w piorka jakiejs dziejowej humanistycznej dzialalnosci, postepu czy czego tam jeszcze. Bo robia to tylko i wylacznie ku wygodzie i bezrefleksyjnemu hedonizmowi wspolczesnych konsumentow i zadne wyzsze wartosci nie maja udzialu w tej sytuacji. Chce takiej zwyklej intelektualnej uczciwosci czyli nazywania rzeczy po imieniu. Ale to taka dygresja i tak wiem, Ty jestes "tylko" zwolennikem polzuowania ustawy

-" gdyby mialo sie tak zdarzyc, ze bedziesz blagal lekarza o koniec,", nie masz prawa prosic lekarza o cos takiego bo lekarz, kolego, sklada przyrzeczenie lekarskie, ktore wyraznie naklada na niego obowiazek sluzenia twojemu zyciu i zdrowiu a nie Twojej smierci.

- "Ale widocznie Ty masz takie doswiadczenie albo skazywanie kogos na beznadziejne cierpienie Cie nie rusza"
a gdzie ja cos takiego napisalem??
przed chwila zarzuciles mi manipulacje a jak nazwac wpis w tym stylu, w ogole caly ten ostatni akapit?


--------------------
To trzeba przezyc... zeby to zrozumiec, zeby w to uwierzyc!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dawid
post 6.11.2010, 2:48
Post #56





Grupa: Forumowicz
Postów: 1004
Dołączył: 11.08.2004
Użytkownik nr: 1794



Reagan nie mial na mysli wojny obronnej. On mial na mysli powinnośc ataku. Powiedzail tez, ze to rzady wywołuja wojny, nie społeczeństwa. takie wypowiedzi skutecznie podwazaja "jasną strone mocy".
Skazaniec jest winny, ale ja przeciez nie domagałem sie niekarania go, czyż nie?

Dla Ciebie staus plodu jest jednoznaczny, co wiem. Jednak ja pisałem nie tylko o twojej perspektywie i przez to diagnozowałem źródło sporu. Zarodki dadzą w efekcie parlamentarzystów, ale jako takie nimi nie są.

Tak, oprócz praw czlowieka mamy szereg regulacji, w tym dotyczacych plodu ludzkego. Rozróznienie miedzy plodem a np. dzieckiem pewnie nie jest przypadkowe.

"- "I tu chyba byłoby skuteczne obalenie Twojego kolejnego zdania w tej mysli.", tu koledze chyba nasz jezyk ojczysty sprawil maly klopot wink.gif" Albo moze omsknął sie palec. wink.gif

"-"Nie wiem jak z narkotykami (i pewnie nie wszystkimi i nie wszedzie)," a byles w Amsterdamie? Jesli nie to pojedz i zobacz na wlasne oczy jaki ma skutek legalizacja czegos co wczesniej bylo zakazane. Zapewniam Cie, ze zadne "skuteczne pobalenie mojego kolejnego zdania" nie bedzie mialo miejsca."

Ale czy tu nie chodzilo mi raczej o prohibicje, o czym w dalszej części zdania? Pewnie to nie na pewno. Nie byłem, ale wiem ze -wracając do tematu- Holandia ma mniejszą liczbę aborcji niz restrykcyjna Polska. Nie jestem tez przekonany co do twojej oceny aspektu narkotykowego. Nie twietrdze, ze to wieksze dobro, alemoże jednak mniejsze zło. Ale głowy nie dam.

Moge odwrócic Twoją myśl. Ludzie wierza, że ziemia jest płaska i wierza tez, ze podziemie jest małe. Mają do tego parwo. Tylko byłbym wdzięczny, gdybys -zamiast tylko przedstwaic swoje zdanie- poparl je takze jakimis argumetami, dlaczego to szacunki podziemia aborcyjnego w Polsce sa Twoim zdaniem (i nie tylko zapewne) zawyżane. Ja napisaem , dlaczego sadze, że jest inaczej i dlaczego nie mam powodu nie traktować wspomnianych szacunków jako wiarygodnych.

Inne przekonanie to nie zawsze dobra sprawa, ale nie wiem akurat czy to Twoje. W końcu aborcjonista -jak to rozumiem-to nie automatycznie zwolennik zabiegu jako nic nieznaczacej "przygody", ale po prostu zwolennik liberalizacji ustawy, co akurat moze przyczynic sie ( w połaczeniu z edukacja i łatwiejszym dostepem do antykoncepcji) do ogrniczenia liczby aborcji. Ale chyba mamy domienne cele.

Sprawa jest troche bardziej skomplikowana, niz ją wciąż przedstwiasz i mimo, ze pewnie są kobiety (mężczyźni takze), dla których aborcja, nawet zaawansowana, nie stanowi problemu, to nie mozna oceniac tak wszystkich. Czy chcesz, czy nie, rzeczywistośc jest relatywna i reltywizm nie oznacza, że nie ma się zasad moralnych. Albo ze one kuleją. Ja wolę 'cywilizację smierci" tego zgniłego i zepsutego , zeswiecczonego, Zachodu od deklaratywnych wartości w Polsce. tak, jestem tylko albo az zwolennikiem innej ustwy, bo jak pisałem- paradoksalnie czy nie - taka sytuacja spryja zmnijzeniu liczby zabiegów. I z tego, co czytam i słyszę na ten temat, to chyba jestem po stronie tej mniej złej opcji.

Ty mnie chyba nie rozumiesz, jesli idzie o eutanazję. ja nie mam prawa prosic lekarza o smnierc w scisle nakręslonej przeze mnie sytucji? Wolne żarty! Wyobrazam sobie, ze ja mam prawo żadąc tego i krzyczec o to z bólu, którego sobie nie wyobrazam, a lekarz ma obowiazek przede wszytskim nie szkodzić! A wiec ma mi obowiazek usniezyc ból. A w tej konkretnej sytuacji nawet usmiercic. mam wrażei po przeczytaniu, że zrozumiałes to jak sytuacje, w której idę do lekarza z depresją, a on zamias mnie leczyc, daje mi smierc, bo ja mam mysli samobojcze i weltschmerz. Słuzenie mojemu zyciu to i owszem, ale nie w sytuacji, o jakiej była mowa. Najwyrżniej nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć.

""Ale widocznie Ty masz takie doswiadczenie albo skazywanie kogos na beznadziejne cierpienie Cie nie rusza"
a gdzie ja cos takiego napisalem??
przed chwila zarzuciles mi manipulacje a jak nazwac wpis w tym stylu, w ogole caly ten ostatni akapit?
"

Zarzuciłem i zrobie to po raz kolejny! Czy ja z kolei napisałem, ze Ty cos takiego napisałeś? Przeciez to byl mój wniosek w oparciu o to, co czytam! Albo nie rozumiesz sytuacji krańcowej -co nie powinno nastarczac wiele trudnosci- albo nie ruszałoby Cie jak ktos błagałby o śmierc. najpewniej jednak- jak napisalem- nieporozumienie wynika z innego wyobrażenia i pojmowania eutanazji. Jako pewnie pozbywania sie chorych, lecz wcale nie cierpiących nie dającego sie wciąz medycynie usniezyc bolu- staruszków z niskich pobódek połozenia łapy na ich majątku.


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
basia44
post 6.11.2010, 9:55
Post #57





Grupa: Forumowicz
Postów: 1740
Dołączył: 7.09.2010
Skąd: Częstochowa
Użytkownik nr: 19196



Po co sie klucic kto ma racje wystarczy posluchac kobiet ktore dokonaly aborcji jaki koszmar przezywaja psychicznie i fizycznie, ktore kiedys wierzyly pogladam ze to tylko zlepek komorek napewno wiekszosc z nich niedokonala by tego czynu gdyby byly swiadome ze miesieczny plod to poczatek nowego czlowieka, mozna popatrzyc na zdjecie usg miesiecznego plodu czy to nie uksztaltowany maly czlowieczek?Czytajac forum natrafilam pare razy na uwage zeby podawac rzetelne informacjie i nie wprowadzac mlodych forumowiczow w blad a czy tego tematu nie czytaja mlode osoby ktore dopiero ksztaltuja swoje poglady.Mysle ze powinno sie nazywac rzeczy po imieniu(aborcja to czyn pozbawiajacy prawa do zycia bezbronna osobe) a nie usuniecie zeba czy innego organu dla mnie to takie samo morderstwo jak kazde inne z ta roznica ze popelnione przez najblizsza osobe i zgodnie z prawem co czyni je bardziej okrutnym Dlaczego kobiety po poronieniach lub marwych przedwczesnych porodach popadaja w depresje skoro to jeszcze nie czlowiek?I tu nalezy sie zastanowic co czuja te ktore dokonaly aborcji pod presja rodziny czy innych bliskich osob.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dawid
post 6.11.2010, 10:48
Post #58





Grupa: Forumowicz
Postów: 1004
Dołączył: 11.08.2004
Użytkownik nr: 1794



Kłucic, czyli spierać po to by się lepiej porozumiec. By wypracowac rozwiązania. Taki cel pewnie mają spory. Tez jestem za rzetelnością. Piszesz o zlepku i zdjeciach (pewnie dostepne w sieci kilkudniowego zarodka- nie przypomina dzieciątka, ale nieistotne), a nagle od razu o miesiecznym płodzie. Wydaje mi się, że jest róznica. Co oczywsicie- zeznów zaznacze- nie ozncza dla mnie, ze skrob sie i hulaj dusza. Ale pewnie robisz tak nieswiadomie.
Czy nie jest manipulacją mówienie w tym przypadku o bezbronnej osobie? To przywodzi na myśl np. staruszkę.
Nawet mati, chwilami uwaza zarodek za osobe, a chwilami mówi o potencjale rozwiniecia tegoż sie w człowieka (przykład z parlamentarzystami). Albo kiedy mówi o tym, że z jaja ludzkiego nie bedzie słonia. Ów czas przyszły jest istotny. Dlatego tez przywołanie Hitlera byłoby zasadne jedynie zaleznie od kwalifikacji. Wiadomo, że Hitler Niemki namawial do rodzenia, ale ciąze Polek były już niepożądane. Jedno i drugie z przyczyn oczywistych. No i aborcji nie kwalifikuje sięjako ludobujstwa, wiec czy nie manipulacja?
Wracając do rzetelności:
"(...)Wśród lekarzy, sędziów i prokuratorów karierę robi syndrom postaborcyjny (PAS) – zespół rzekomych cierpień psychicznych, które według tzw. obrońców życia miałyby kobietę po aborcji prześladować już do śmierci. W poważnych badaniach medycznych PAS uważany jest za co najwyżej syndrom zasugerowany.(...)"
Całość: http://archiwum.polityka.pl/art/w-trybach-...ony,429422.html


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post
basia44
post 6.11.2010, 11:43
Post #59





Grupa: Forumowicz
Postów: 1740
Dołączył: 7.09.2010
Skąd: Częstochowa
Użytkownik nr: 19196



Nie mowie o zdjeciach w sieci ale o tych ktore kazda matka moze dostac robiac usg.Nie porownala bym staruszki z poczetym dzieckiem gdyz ta pierwsza chronia prawa czlowieka a to drugie tylko sumienie matki.Nie zgodze sie tez z cytatem jaki zamiesciles (nie wszystkie kobiety sa tak oczytane jak ty i tylko sumienie im podpowiada co jest zle i nie jest to dla nich rzekomy syndrom a realny.To ze aborcji nie kwalifikuje sie do ludobujstwa to nie znaczy ze nie jest
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Dawid
post 6.11.2010, 11:51
Post #60





Grupa: Forumowicz
Postów: 1004
Dołączył: 11.08.2004
Użytkownik nr: 1794



Ludobujstwo to termin nie odnoszacy sie do plodów. Jaka róznica miedzy usg w sieci a nie w sieci? Chodzi o róznice w etapach zaawansowania ciazy. Nie tylko sumienie matki je chroni -mamy ustawe o ochronie płodu. Z cytatem sie zgadzac nie musisz, ale on wskazuje na rzetelność- badania. Ale wiem, wiem- są rózne badania, a akurat te są dla Was niewygodnie, tudzież niewiarygodne. Dlatego prosze o jakies namiary na inne i-co wazne- uzasadnenie ich rzetelności.
I czy to wszystko oznacza, że mozna się "skrobać" bez ograniczeń i rozterek moralnych? Oczywiscie, nie! Ale jak mowa o rzetelności, to bądżmy rzetelni.

Ten post został edytowany przez Dawid: 6.11.2010, 11:52


--------------------
Go to the top of the page
 
+Quote Post

6 Stron V  < 1 2 3 4 5 > » 
Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 



Widok Lo-Fi Aktualny czas: 22.09.14 - 13:12