Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Widok z formatowaniem i grafiką: Ku Rozweseleniu :-))
Forum Psoriasis > Forum Główne > Hyde Park
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41
Markens
Dwaj sąsiedzi rozmawiają przez ogrodzenie:
- Bardzo przepraszam za moje kury, które wydziobały wszystkie nasiona pańskich kwiatów.
- Ależ to drobiazg, to ja przepraszam za psa, który wydusił panu te kury.
- Nie ma o czym mówić, żona rozjechała go przecież samochodem.
- Tak wiem, podziurawiłem w nim opony...
=============================
- Panie doktorze - mówi baba - proszę przepisać mi lekarstwo na nadpobudliwość, ponieważ mąż mi już nie wystarcza.
- Proszę panią - mówi lekarz, proszę wziąć sobie kochanka.
- Wzięłam panie doktorze.
- I co?
- Też mi nie wystarcza.
- To proszę wziąć sobie drugiego kochanka.
- Wzięłam panie doktorze
- I co?
- Też mi nie wystarcza.
- To pani rzeczywiście jest chora - stwierdza lekarz.
- No właśnie panie doktorze - uśmiecha się baba - proszę napisać mi zaświadczenie że jestem chora, bo mąż mówi że jestem k....a.
================================
Byli sobie: Polak, Rusek i Niemiec. Spotkał ich diabeł i powiedział, że nie weźmie do piekła tego, kto najbardziej cierpiał za życia.
Rusek mówi:
- Kiedy wracałem od szwagra i się potknąłem uderzając głową w krawężnik, to myślałem, że umrę.
Kolejny mówi Niemiec:
- Jak kiedyś ostrzyłem kosę to mi się wyślizgnęła i obcięła mi dwa palce. Co za ból!!!
Kolejny mówi Polak:
- Jak wracałem od kolegi na rowerze i mi się przyrodzenie w łańcuch wkręciło, to z bólu dzwonek odgryzłem...
Markens
<peter> a ty stary czemu w szpitalu byles po tej imprezie?!
<peter> wydawalo mi sie ze w miare ogarniales
<rado> no tak, ale..
<rado> wiesz co to sa takie mydla w plynie "Luksja"?
<peter> no
<rado> nie wiem jakim cudem przeczytalem "Luksusowa"..
<peter> ... xD
Rumianek
CYTAT(Markens @ 6.04.2010, 19:35) *
<peter> wydawalo mi sie ze w miare ogarniales
<rado> no tak, ale..
<rado> wiesz co to sa takie mydla w plynie "Luksja"?
<peter> no
<rado> nie wiem jakim cudem przeczytalem "Luksusowa"..


Mniam wacko.gif laugh.gif
P.S. Ciekawe swoją drogą czy puszczał bąki czy bańki tongue.gif ?
lusi
Córka pyta tatę:
- Czy wszystkie bajki zaczynają się: dawno, dawno temu, za górami...
- Nie, córeczko. Często zaczynają się też inaczej, np.: Jak mnie wybierzecie to obiecuję wam...
**************************************
Wyślij sms o treści: pocałuj mnie w pupę pod numer 112 lub 997. Do wygrania dwie srebrne bransoletki, darmowe zdjecia oraz wycieczka do budynku z kratami. Życzymy powodzenia!
*****************************
Sekret szczęśliwego mężczyzny:
- Po pierwsze: bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę, która potrafi i lubi gotować, a jej hobby to pranie i sprzątanie.
- Po drugie: bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę, która dobrze zarabia i potrafi cię utrzymać.
- Po trzecie: bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę, która bardzo lubi częsty i wyrafinowany seks, a do tego nigdy nie boli jej głowa.
- Po czwarte: bardzo ważne jest, aby znaleźć kobietę, którą będziesz szanował.
- Po piąte: bardzo ważne jest to, by znaleźć kobietę, z którą możesz rozmawiać.
- Po szóste: bardzo ważne jest, aby znaleźć kobietę, która zostanie twoim przyjacielem.
- Po siódme i najważniejsze: bardzo ważne, a wręcz najważniejsze jest to, by te kobiety nigdy się nie spotkały i nie dowiedziały o sobie.
Markens
<maly> kochasz swoją dziewczyne?
<on> kocham
<on> ale moja żona jej nienawidzi
===========================================
Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej. Policjant:
- Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?
Blondynka:
- Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!
=====================================
Wściekły profesor wchodzi do sali wykładowej i mówi:
- Wszyscy nienormalni mają wstać!
Nikt się nie rusza. Po dłuższej chwili wstaje jeden student.
- No proszę! - mówi ironicznie profesor i pyta studenta. - Czemu uważa się pan na nienormalnego?
- Nie uważam się za nienormalnego, ale głupio mi, że pan profesor tak sam stoi...
=========================================
Wściekła żona wita w drzwiach męża, uwalanego szminką , cuchnącego alkoholem:
- Mam nadzieję, że masz jakiś dobry powód, by zjawiać się w takim stanie o szóstej nad ranem?!
- No śniadanie, ma się rozumieć...
Rumianek
Masz problem? Zapytaj na forum tongue.gif

PROBLEM:


Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam
wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na oparach, a nie
mogę zatankować, bo nie wiem co wlać.


POMOC:
- Przysiwieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej
ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem".


- Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru
niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do reszty
lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku
modne jest górskie..


- Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących
informacji.


- Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak.
A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.
**********



PROBLEM:

BLAGAM O POMOC!!!! - kolega mi powiedzial, ze plyta DVD lepiej odbija
radar niz zwykla plyta - podpowiedzcie mi prosze, czy mnie nie sklamal -bo
jesli rzeczywiscie to jest prawda, to czy w kazdym hipermarkecie jak pojade
do miasta bede mógl taka plyte kupic? Na razie uzywam zwyklej plyty i jestem
zadowolony - nie dostalem zdnego mandatu!!!



POMOC:

- Powieś sobie jeszcze trzy takie plyty - juz z daleka bedzie widac, ze
jedzie idiota.


- Fakt, oni swoich nie zatrzymuja.

- Jako ze plyta DVD ma wieksza pojemnosc, tak przy wiekszej predkosci
plyta ta lepiej dziala. Tylko pamietaj, ze strona przeznaczona do zapisu
musi byc skierowana w strone policjantów, bo inaczej spowoduje wzrost
predkosci pokazywanej przez radar. Sam stosuje 3 plyty DVD, 2 analogowe (tak
na wszelki wypadek) i krawat samoobrony na ewentualne blokady.

Pozdrawiam.


- To prawda, w nowej wersji F-117A pokryty jest caly plytami DVD i daltego
jest niewykrywalny dla radarów

- Nie jestem pewien z ta plyta DVD, nie próbowalbym, najlepiej stosowac
sprawdzone sposoby, polecem plyte gramofonowa, ona ma wieksza powierzchnie i
bardziej rozprasza wiazke z radaru

- Powies CD, DVD, FDD, HDD, memory stick i ZIPa, to na pewno zaden
policjant cie nie zatrzyma, bo jak cie zobaczy zza zakretu to umrze ze
smiechu.

- Najlepiej radar odbija plyta chodnikowa. Tylko trzeba nia rzucic w radar
z duzej odleglosci, zanim cie 'ustrzeli' a do tego trzeba sporo krzepy.."


mamuśka
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
rosomak
Dlaczego modelka myje zęby raz w tygodniu?
Bo zęby trzeba myć po każdym posiłku.

http://www.youtube.com/watch?v=D6aznsTNw0o

http://www.youtube.com/watch?v=YPJ3GRA-Ioo
mamuśka
Gorąca prośba!!!

Kolega z biura od jutra idzie na urlop i

szuka kogoś, kto zaopiekuje się jego pupilkiem.

Ciotka, która miała zająć się zwierzaczkiem, właśnie się rozchorowała.

Może zaopiekujesz się tym maleństwem? Tylko 2 tygodnie.

Kłapouszek jest miły, przyjacielski, lubi się przytulać i nie sprawia
kłopotu...


Z góry wielkie dzięki !!!


P.S. Zdjęcie Kłapouszka poniżej








Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Rumianek
Karolina!!! Przez Ciebię oplułam monitor laugh.gif laugh.gif laugh.gif
mamuśka
CYTAT(Rumianek @ 29.04.2010, 10:15) *
Karolina!!! Przez Ciebię oplułam monitor laugh.gif laugh.gif laugh.gif



laugh.gif biedny monitor wink.gif ..Kłapouszka trzeba będzie do Puław zabrać
Rumianek
CYTAT(mamuśka @ 29.04.2010, 10:35) *
laugh.gif biedny monitor wink.gif ..Kłapouszka trzeba będzie do Puław zabrać


Tiaaa, będzie główną atrakcją na spotkaniu. Będzie pasował do greckich klimatów tongue.gif laugh.gif
Parka
Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie prędkości i prosi ją bardzo grzecznie, aby pokazała mu prawo jazdy.
Blondynka obrażona odpowiada:
- Chciałabym, abyście lepiej ze sobą współpracowali. Nie dalej jak wczoraj jeden z Was zabrał moje prawo jazdy, a już dziś oczekujecie, że je wam pokażę? rolleyes.gif


Blondynka do chłopaka:
- Bardzo Cię lubię... Mówisz mi takie ładne rzeczy... Że jestem ładna, mądra, kochana, jedyna. Jesteś bardzo miły.
Chłopak:
- I mam tylko jedną wadę... Kłamię... ohmy.gif



Jakie są różnice pomiędzy studentem, żołnierzem i filozofem, jeśli chodzi o seks?
Student - ma czym, ma z kim, nie ma gdzie...
Żołnierz - ma czym, ma gdzie, nie ma z kim...
Filozof - ma czym, ma gdzie, ma z kim, tylko po co? tongue.gif


Zdenerwowana kobieta biega po plaży z synkiem. W końcu zwraca się do dziecka:
- Błagam, przypomnij sobie, w którym miejscu byłeś, gdy zacząłeś zakopywać tatusia. unsure.gif


Przychodzi facet do seksuologa,a ten go pyta:
- Kiedy miał pan ostatnio stosunek?
- Oj panie doktorze, nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona wie.
Wykręca numer i mówi:
- Zosiu, kiedy ostatni raz mieliśmy stosunek?
- A kto mówi? wink.gif


Przychodzi baba ze złotymi zębami do dentysty. Dentysta po dokładnym obejrzeniu zębów mówi do baby:
- Przecież pani ma zdrowe zęby, nie mam co w nich robić.
- Panie, alarm zakładaj. tongue.gif

Koleżanka do koleżanki:
- Nie mogę nauczyć męża porządku!
- A co on takiego robi?
- Za każdym razem chowa portfel w inne miejsce. ohmy.gif


Pani Kowalska przychodzi do sąsiadki i pyta:
- Ma pani pożyczyć wałek?
- Nie mogę, ja też czekam na swojego chłopa. laugh.gif
Markens
Bogaty biznesmen dzwoni z biura do swojej posiadłości. Telefon odbiera kamerdyner.
- Czy w domu wszystko w porządku? - pyta biznesmen.
- Nie. Pańska żona przyjmuje teraz w swojej sypialni kochanka.
- Natychmiast ich zastrzel!
Po chwili kamerdyner wraca.
- Już to zrobiłem - mówi do słuchawki.
- Doskonale, a teraz ich ciała zrzuć ze skały za domem.
- O czym pan mówi, przy naszym domu nie ma żadnych skał...
- Czy to numer 342-12-11?
- Nie, pomyłka.
- ...?
====================================
lusi
Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:
- Co tam u ciebie?
- Byłem w kościele.
- I co? Jak tam było?
- Jedno wielkie oszustwo! Wszyscy śpiewają, wszyscy robią zrzutkę, A PIJE TYLKO JEDEN!
**************************************
- Tato, co to jest?
- To są czarne jagody, synku.
- A dlaczego są czerwone?
- Bo są jeszcze zielone
***********************************
Na spotkaniu premier poczęstował pielęgniarki kawą.
Jeśli negocjacje będą szły po jego myśli, to pielęgniarki dostaną odtrutkę.
************************************
Markens
---------OooO---------

W samolocie nad pasażerem pochyla się stewardesa. Ogromne niebieskie "oczy" o mało nie wyskoczą z dekoltu w bluzeczki.
- Kawę czy herbatę? - pyta stewardesa.
- A w którym jest kawa...?

---------OooO---------

Bardzo bogaty prawnik uczestniczy w bankiecie wydanym przez Czerwony Krzyż. Człowiek z Czerwonego Krzyża robi wyrzuty, że prawnik zarobił grube miliony w ostatnim roku, a nie ofiarował nawet grosza na cel społeczny.
- Po pierwsze - mówi prawnik - moja matka jest chora i umierająca w szpitalu, a nie pokrywa tego ubezpieczenie. Po drugie, mam siedmioro dzieci z trzech małżeństw. Po trzecie, mąż mojej siostry nagle zmarł i ona nie ma na jedzenie dla swoich pięciorga dzieci...
- Bardzo mi przykro - skwitował mężczyzna z Czerwonego Krzyża - Głupio mi, że prosiłem pana o pieniądze.
Prawnik na to:
- Taa, nie daję im żadnej kasy, więc dlaczego miałbym wam dawać?

---------OooO---------
jaszczurka
Góry. Malarz maluje pejzaż.
Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi:
- Cholera, ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu! laugh.gif
lusi
Mówi blondynka do koleżanki:
- Mój pies chyba się na mnie obraził.
- A skąd wiesz?
- Nie odzywa się do mnie...
**************************************
- Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód, jadący z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie...
******************************************
Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?
- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
**************************
janina_g
Wnuk mówi do dziadka:
- Kiedyś to mieliście źle. Nie było Internetu, komórek, czatu ani
gadu-gadu...
- Jak ty w ogóle babcię poznałeś?
- No jak nie było? Wszystko to było! - odpowiada dziadek.
- Jak to ...?
- Normalnie. - Babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze
szkoły, to stałem na czatach, wychodziłem i z babcią gadu-gadu.
- A gdyby nie komórka, to ani twojego ojca, ani ciebie na świecie by
nie było .
lusi
Z urlopu wrócił posterunkowy. Komendant pyta:
- I co jak tam na urlopie było?
- Super. Na nartach wodnych jeździłem.
- No jak to, głupiś ty? Gdzie oni takie strome jezioro znaleźli?
******************************************
Płacze zgwałcona Maryna, podchodzi baca:
- Czemu płaczesz Maryna?
- Oj zgwałcili mnie, zgwałcili!
- A o pomoc wołałaś?
- Oj wołałam, wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku wsi wołałaś?
- Oj wołałam, wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku halom wołałaś?
- Oj wołałam, wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku wierchom wołałaś?
- Oj wołałam, wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- A ku lasowi wołałaś?
- Oj wołałam, wołałam!
- I nikt nie przyszedł?
- Nikt nie przyszedł!
- Nikt nie przyszedł?
- Nikt, nikt nie przyszedł!
- To i ja sobie ulżę!
***************************************
Prałatowi Henrykowi ktoś ukradł z klatki ptaszka. Podczas niedzielnej mszy prałat pyta parafian:
- Kto ma ptaszka?
Podnosi się las męskich rąk.
- Nie o to mi chodzi - mówi prałat. - Kto widział ptaszka?
Podnosi się las kobiecych rak.
Prałat wkurzony:
- Nie o to pytam! Kto widział mojego ptaszka?
Wszyscy ministranci podnoszą ręce.
lusi
http://www.youtube.com/watch?v=byChboRRgqI


mariolka 30 lat pozniej laugh.gif laugh.gif
Rumianek
Muzyk mówi do znajmego:
- Wydałem płytę, wiesz?
- No i co? Sprzedałeś coś?
- Samochód i dom... wink.gif laugh.gif

P.S. Jak dobrze, że parenaście lat temu zmienilam branżę... znaczy się stan cywilny laugh.gif
jaszczurka
Malarz portrecista Stanisław Ignacy Witkiewicz zapytał raz klienta:
- Czy podoba się panu pański portret?
- Jeśli mam być szczery, to nie jest to arcydzieło sztuki.
- Ale pan również nie jest arcydziełem natury! - zawołał oburzony artysta. laugh.gif
lusi
W życiu każdego mężczyzny przychodzi czas, gdy trzeba kupić czyste skarpetki.
*******************************
Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy, a tu obok druga.
- Dzień dobry!
- Co "dzień dobry"!? Własnej d*py nie poznajesz?
**************************
Nie mogę pić wódki, bo potem leci mi krew z nosa.
- Nie przejmuj się, ja też mam nerwową żonę.
********************
Arab kupił sobie wielbłąda, który miał 3 prędkości. Ho - najwolniejsza, HO HO - szybsza i HO HO HO - najszybsza. Stop - Amen. Jedzie sobie przez pustynię, włączył pierwszą, drugą, trzecią prędkość. Zasuwa aż się kurzy i nagle widzi przed sobą przepaść. Z wrażenia zapomniał jak jest stop, ale jak każdy prawdziwy muzułmanin, zaczął sie modlić i zakończył modlitwę słowem: "Amen". Zatrzymał sie na samym skraju przepaści. Arab uśmiecha się, ociera czoło i mówi: Ho Ho Ho, ale bym sie wypier*oooooooo...
*********************************************************
Jasiu pyta taty:
- Tato, czy to prawda że przyniósł mnie bocian?
- Tak, Jasiu.
- Tato, mama taka laska a ty z bocianem kręcisz?
Markens
Szef przyjmuje nowego pracownika:
- W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł pan buty przed wejściem do gabinetu?
- Oczywiście.
- Druga to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.
================================
lusi
Do siedziby Microsoftu przyszła kobieta z niemowlakiem na ręku. Poskarżyła się Billowi Gatesowi, że któryś z jego ludzi jest ojcem dziecka. Bill stanowczo stwierdził, że się myli, bo:
- Żadne dzieło Microsoftu nie jest efektem miłości.
- Żadne dzieło Microsoftu nigdy nie zostało ukończone w 9 miesięcy.
- Żaden wytwór Microsoftu nigdy nie miał rąk i nóg na właściwym miejscu.
************************************
Przychodzi facet do baru załamany i upija się. Kelner pyta:
- Co panu jest? Jakieś problemy?
Na to facet:
- Mój syn jest pedałem.
Za kilka dni sytuacja powtarza się. Kelner znów pyta:
- Co tym razem się stało?
- Mój drugi syn jest pedałem.
Gdy za kilka dni kelner znów widzi tego samego faceta, nie wytrzymuje i mówi:
- Panie! Czy w pańskiej rodzinie ktokolwiek interesuje się kobietami?!
Na to facet:
- Tak. Moja córka...
********************************************
Proszę bilet do Krakowa - mówi dresiarz.
- Normalny?
- A co? Wyglądam na idiotę?!
***************************
dia
http://kawaly.tja.pl/?k=vwtohx
alex1w
Miało byś w temacie reklama, reklama ale wylądowało tu...
Markens
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim, dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej, dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria,#@!%nia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy....
Markens
Mąż z żoną leżą wieczorem w łóżku. Mężowi zachciało się pić, a że leżał do ściany zaczyna powoli przechodzić przez żonę. Ta sądząc, że mąż ma ochotę pobaraszkować mówi:
- Zaczekaj synek jeszcze nie śpi...
Po pewnej chwili mąż ponownie próbuje przejść and żoną, bo dalej męczy go pragnienie.
- Mówiłam ci zaczekaj, bo mały jeszcze nie śpi.
Mąż wytrzymuje jeszcze chwilę, a potem wstaje delikatnie, żeby nie przeszkadzać żonie i nie budzić dziecka.
Idzie do kuchni, odkręca kran I nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, też nie ma! Pić mu się chce okropnie, wyciąga więc z lodówki szampana...
Żona słysząc huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spało:
- Nie chciałaś mu dać, to się zastrzelił!

====================================

Na księżycu ląduje pierwsza amerykańska, załogowa ekspedycja. Neil Amstrong wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech gości: Chińczyk, Rusek i Polak.
- Jak to tak ? - Amerykanin ma głupią minę.
Chińczyk:
- Nas jest dużo, brat podsadził brata i jestem.
Rusek:
- Nasza agentura spisała się na medal, i byliśmy szybsi.
- No a ty? - pyta Amerykanin Polaka.
- Daj mi spokój, z wesela wracam...
rosomak
Wnuczka wybrała się do dziadków na wieś na wakacje. Po dniu pełnym wrażeń wnuczka bierze kąpiel i zupełnie nago idzie spać. Widział to jej dziadek i na drugi dzień pyta się czy nie było jej zimno i dlaczego śpi nago...wnuczka mówi mu: dziadku nie spałam nago, to jest specjalny typ ekologicznej piżamy i nie było mi zimno.
Dziadek opowiedział o wszystkim babci i dodał, że ona też mogłaby założyć taką "eko" piżamę. Babcia się zgodziła a na drugi dzień pyta jak mu się podobała jej piżama. Dziadek na to: wszystko OK ale mogłabyś tę swoją piżamę troszkę wyprasować
przem034
Stefan siedząc do późna w pracy zaczął wspominać stare hipisowskie czasy, kiedy to codziennie były nowe panienki, narkotyki. Postanowił po 20 latach nie palenia marihuany w końcu zapalić, przypomnieć sobie wspaniałe dobre czasy. Odwiedził dzielnicę, na której mieszkał za młodu, i sprawdził czy diler Heniek jeszcze żyje i sprzedaje. Okazało się, że Heniek całkiem jeszcze dobrze prosperuje.

- Witaj Heniu, nic się nie zmieniłeś...

- Stefan, kopę lat...

- Potrzebuję jakieś fajne jointy, bo ze 20 lat nie paliłem, a chciałbym przypomnieć sobie jak to jest...

- Słuchaj Stefan, sprzedam Ci, ale pod jednym warunkiem... musisz ten towar palić samemu i najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu.

- Dobra stary niech tak będzie - odparł Stefan i pożegnawszy się pomknął szybciorem do domu.

Wpada do chałupy, cisza jak makiem zasiał, stara chrapie jak niedźwiedź, dzieciak i tak samo, więc postanowił zamknąć się w kibelku. Usiadł na sedesie, wypakował towar, nabił lufkę, zaciąga się... otwiera oczy, patrzy ciemno. Wypuszcza dym - jasno.

- Kurde, ale sprzęcicho się pozmieniało - pomyślał zdumiony Stefan.

Po szybkim namyśleniu, drugiego macha pociągnął. Otwiera oczy, ciemno... wypuszcza - jasno.

Podjarany myśli sobie, że jeszcze raz nic nie zaszkodzi. Zaciąga się - ciemno, wypuszcza dym - jasno. W tym momencie piekielnie silne walenie do drzwi kibelka...

- Stefan co Ty tam robisz? - krzyczy strasznie wkurzona żona.

Stefan wszystko wrzucił do sedesu i spuścił wodę i poddenerwowany odpowiada:

- Golę się kochanie!

- Stefan, do cholery! Trzy dni?
lusi
Na egzaminie profesor zadaje pytania, ale student nie potrafi odpowiedzieć na żadne z nich. Zdenerwowany profesor w końcu pyta:
- A czym według pana jest egzamin?
Student na to:
- Jest to rozmowa dwóch uczonych.
- A jak jeden z uczonych jest głupi?
- To drugi bierze indeks i idzie do domu.
*********************************************
Wyjrzał żołnierz z okopu i coś mu do łba strzeliło.

*********************************************
Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku.
- Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka.
Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy:
- Nie wygłupiaj się, daj szansę!
Na to mąż do kochanka:
- No dobra, rozbujaj!
lusi
Żona do męża (wyższe sfery oczywiście):
- Musimy zwolnić naszego szofera! Dzisiaj o mało mnie nie zabił!
- Zaraz zwolnić, dajmy mu drugą szansę ...
******************************************
Idzie policjant się wysikać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały mokry.
- Co się stało? - pyta kumpel.
- Wyjąłem nie tę pałę...
*******************************
Co mają wspólnego informatyk i blondynka?
- Oboje żyją dzięki sztucznej inteligencji.
********************************************
- Cześć tato, wróciłem!
Ojciec siedzący przed komputerem, nie odrywając wzroku od monitora pyta:
- A gdzieś ty był?
- W wojsku tato...
teracotta
Wchodzi kogut do łazienki a tam wszystkie kurki zakręcone smile.gif
Markens
Do pokoju wchodzi strasznie pobity hrabia.
- O, rany, sir, co się panu stało? - pyta Jan.
- Dostałem w twarz od barona Stefana.
- Od barona Stefana? Przecież to chucherko! Musiał mieć coś w ręku!
- Miał. Łopatę...
- A pan, panie hrabio? Nie miał pan nic w ręku?
- Miałem. Lewą pierś żony barona. Piękna rzecz, nie przeczę, ale do walki zupełnie się nie nadaje.
mamuśka
Klasówka z niemieckiego





lusi
Skarży się pijak barmanowi:
- Moja żona powiedziała, że jak nie przestanę pić to ode mnie odejdzie.
- No i co?
- Będzie mi jej brakowało.
********************************
Pani kazała Jasiowi napisać zdanie z wyrazem prawdopodobnie.
Po kilku minutach zastanowienia Jasiu czyta z kartki:
-Mój tata poszedł do kibla z gazetą. Prawdopodobnie bedzie #@!%ł, bo czytać nie umie.
**************************************************
Rumianek
Wykład z zoologii. Jak zwykle w pierwszych rzędach panie w ostatnich panowie. Profesor wygłasza tezę:
- Szanowni państwo, należy bowiem zauważyć, iż byk może mieć do 50 stosunków dziennie.
Z pierwszych rzędów unosi się ręka:
- Czy mógłby Pan profesor powtórzyć tak, by ostatnie rzędy słyszały?
Profesor powtarza. Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Panie profesorze, a te 50 razy to z jedną krową czy z wieloma?
- Oczywiście, że z wieloma!
Z ostatnich rzędów podnosi się ręka:
- Czy mógłby pan profesor powtórzyć tak, by pierwsze rzędy zrozumiały?
rosomak
Pewien facet podróżował samochodem. W pewnej chwili musiał zjechać za potrzebą do lasu. Wysiadł i siusia, kiedy skończył zwraca się do swego małego: widzisz? Kiedy tobie się chce ja zwsze staję...
Rumianek
Rumianek w wydaniu "zlotowej głupawki" laugh.gif laugh.gif laugh.gif
amermalgosia
CYTAT(Rumianek @ 29.06.2010, 12:30) *
Rumianek w wydaniu "zlotowej głupawki" laugh.gif laugh.gif laugh.gif


No nie Rumianek zdecydownie ŁADNIEJSZY tongue.gif
alex1w
http://1.1.1.5/bmi/img717.imageshack.us/im...955/2s7b87p.gif
Weź... Rumi... ja wiem, że potrafisz żartować z siebie... ale tu już przesadziłaś dry.gif
Jak ja teraz wyglądam... unsure.gif
Przecież wszyscy tu wiedzą, że Jesteś dla mnie Najpiękniejszą Istotą na Świecie...
... co teraz o mnie pomyślą laugh.gif
Rumianek
CYTAT(alex1w @ 30.06.2010, 1:46) *
Przecież wszyscy tu wiedzą, że Jesteś dla mnie Najpiękniejszą Istotą na Świecie...
... co teraz o mnie pomyślą laugh.gif


Że w cale taka piękna nie jestem i masz gust do d..y? tongue.gif laugh.gif
Markens
Szedł Jasiu ulicą i urwała mu się rączka w reklamówce, wysypało się z niej dużo kasy.
Przechodzień do Jasia:
- Skąd masz tyle pieniędzy?
Jasiu odpowiedział:
- Byłem na meczu i tam były dziury w siatce, no i oni przez te dziury sikali, to ja łapałem za pitola i mówiłem: "5 zł albo tnę".
- A co masz w drugiej reklamówce?
- Niektórzy nie chcieli płacić.

=================================

Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce: "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek,
byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja.
Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku, sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać
wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy, wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...

=====================================

lusi
Różnica pomiędzy błędami literata i lekarza jest taka, że błędy literata można pokryć korektorem, natomiast lekarza tylko ziemią.
Markens
Z basha:

<ash> kurde jak powiększyc sobie penisa?
<22767> zawiń w gazete wyborczą
<22767> ona wszystko wyolbrzymia
szyszka37
Maria jest bardzo pobożna. Wychodzi za mąż i ma 17 dzieci. Jej mąż umiera.
Dwa tygodnie później ponownie wychodzi za mąż i ma 22 dzieci z drugim mężem.
On umiera. Niedługo potem ona także umiera. Na pogrzebie ksiądz patrzy w niebo i mówi:
- Wreszcie są razem.
Facet siedzący w pierwszej ławce pyta:
- Przepraszam ojcze, ale ma ksiądz na myśli jej pierwszego męża czy drugiego?
Ksiądz na to:
- Miałem na myśli jej nogi. laugh.gif

Spotyka się dwóch księży:
- O! Nowe buty… Zamszowe?
- Nie za swoje laugh.gif



Spotykają się trzej kapłani z rożnych wyznań.
Katolicki, Jehowy, Budda.
I tak między sobą pytają się jak to się dzielą ofiarnością wiernych.

Jehowy mówi:
- ja rysuje kreskę na ziemi, podrzucam pieniądze do góry co spadnie na prawo to dla Boga co na lewo to dla mnie.
Budda:
- ja rysuje koło na ziemi, podrzucam pieniądze do góry co spadnie do koła to dla Boga a co po za to dla mnie.
A katolicki mówi:
- ja biorę pieniądze podrzucam w górę co Bóg złapie to jego, reszta moja laugh.gif


Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, ze zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał:
- Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nie zabiorą! laugh.gif
W samolocie leci ksiądz, siostra zakonna i oczywiście pilot. Nagle, z niewiadomych przyczyn samolot zaczyna się palić, wiec pilot głośno wola:
- Zakładamy spadochrony i skaczemy!
Tak tez wszyscy zrobili. Jako ze kobiety zazwyczaj puszczane są przodem, dali siostrze zakonnej pierwszeństwo. Ta jednak, gdy już prawie skakała, zaparła się o drzwi i ani rusz. Widząc to, pilot pyta księdza:
- Popchniemy ją?
Na co ksiądz, nerwowo spoglądając na zegarek odpowiada:
- A zdążymy jeszcze laugh.gif laugh.gif

Dwie zakonnice przy ruchliwej szosie chcą się załapać na okazję, ale jakoś nie mają szczęścia. Po jakimś jednak czasie zatrzymuje się z piskiem opon luksusowy kabriolet,a za kierownicą elegancka, młoda panienka. Śmielsza z zakonnic rozpoczyna z właścicielką bryki dialog:
- Przepraszam, skąd pani ma taki piękny samochód?
- Za #@!%ę.
- A to piękne futro?
- Za #@!%ę.
Milcząca dotychczas siostra nie wytrzymała i wtrąciła:
- Popatrz, popatrz. A proboszcz daje nam tylko obrazki. laugh.gif

Markens
Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy
nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
- Czy mi się tylko wydaje, czy trzyma pan rękę na moich jądrach?
Pacjent spokojnym głosem:
- To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
sobie nawzajem ból zadawali... Prawda, panie doktorze?
To jest widok Lo-Fi zawartości forum. Aby zobaczyć pełną wersję z grafiką i formatowaniem kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2014 Invision Power Services, Inc.